Wesołych Świąt Wielkanocnych !!!

Kochani…
Wielkanoc jest jak ludzka droga
Nikogo nie omijają :
Wielkie Piątki smutku,
Wielkie Soboty nadziei,
Wielkie Niedziele radości.
Wielkanoc jest jak nasze życie.
Niekiedy pełne bólu,
czasem zwątpienia,
lecz jakże często
niewypowiedzianego szczęścia.
Wielkanoc jest pochwałą życia.
Tego rodzącego się do;
trwania,wybaczania,
spełniania marzeń i do miłości….
 
Takiego przeżywania wraz z najbliższymi
Świąt Wielkiej Nocy…
życzymy Wam kochani i Waszym najbliższym miłości, która jest ważniejsza od wszelkich dóbr,
zdrowia, które pozwala przetrwać najgorsze,
pracy, która pomaga żyć,
uśmiechów bliskich i nieznajomych, które pozwalają lżej oddychać,
i szczęścia, które niejednokrotnie ocala nam życie !!!
Niech w Waszych sercach zawsze gości wiara, nadzieja i radość !
Taka radość najczystsza i szczera jaką zobaczyć możecie dziś u Zosi !!!
Takich właśnie pięknych, radosnych Świąt Wielkanocnych spędzonych w gronie tych których kochacie Wam życzymy !!!
No i żeby nie było, zając niech też do Was przykica a jajka i cała reszta pyszności smakuje Wam wyśmienicie !!!
 

W ten piękny czas dziękujemy Wam z całego serca za wsparcie, nieustającą pomoc i Waszą obecność….
Pięknych świątecznych momentów kochani….
życzy Zosia z matką !1-_DSC4816 1-_DSC4867 1-_DSC4870 1-_DSC4871 1-_DSC4877 1-_DSC4881 1-_DSC4895

1% serca – ulotki !!!

Kochani…
Mam ogromną prośbę ! ( jak zwykle 😉 )
Dotarły ulotki ! Wiecie te od tego bezcennego 1% Waszego serca !
Potrzebujemy Waszej pomocy, by jak najwięcej osób dowiedziało się o Zosi :)
Może znajdą się wśród Was osoby chętne do dystrybucji ulotek Zosiowych !
A gdzie można je zostawić ??? Wszędzie tam, gdzie Wam na to pozwolą !
W firmach i zakładach gdzie pracujecie, u księgowych które znacie, w sklepie gdzie robicie zakupy, u fryzjera czy kosmetyczki gdzie robicie się na bóstwo…w bibliotece, w salonie samochodowym, na stacji benzynowej… Wszędzie gdzie Wam pozwolą !
Dlatego bardzo Was proszę o pomoc !
Liczę bardzo, że pomożecie… bardzo, bardzo liczę :)
Kto chętny proszę w wiadomości zostawić adres a matka ulotki spakuje i wyśle do Was !
Już teraz ogromne dziękuję dla tych z Was, którzy tak wesprą Zosię !!!1-_DSC5861.jpgbn 1-_DSC2004

Proszę…

Kochani…
Matka już nie wie jak ma Was prosić…
Matka nie wie jak ich słów użyć, by prosić…
Matka nie potrafi wyrazić tego co czuje…
Matka zaczyna się poddawać i wątpić, że się uda…
Ale jeszcze nie tacę nadziei…
Dziś o pomoc poprosiłam Zosię :)
O pomoc i współpracę, by pokazać Wam jak wiele już otrzymaliśmy, jak bardzo matka jest wdzięczna i Zosia !!!
Wiem jak trudno jest uzyskać pomoc i wsparcie…
Każdego dnia wysyłam dziesiątki próśb o pomoc…
I wierzcie mi, że pisanie tutaj kolejny raz i padanie przed Wami na kolana błagając o pomoc, łatwe dla matki nie jest…
Ale jeżeli jakimś cudem w tłumie wszystkich chorych dzieci tak bardzo potrzebujących, pochylicie się nad Zosią i zechcecie wesprzeć właśnie ją kolejny już raz….będę błagała Boga, los i wszystkie inne siły, by to dobro ofiarowane Zosi, wróciło do Was ze zdwojoną mocą…
Tyle mogę ja, matka !
I dziękowała Wam będę do końca swoich dni !!!
Zbiórka na aparaty słuchowe dla Zosi trwa już jakiś czas a do tego, by osiągnąć upragniony cel jest jeszcze bardzo daleko…
Dlatego dziś poza błaganiem matki poprosi też Zosia :)
Pokaże też i podziękuje za to, co już od Was otrzymała !!!
Koncentrator tlenu do tlenoterapii domowej służy Zosi i bardzo pomaga wspierając jej leczenie !!!
Tlenoterapia, to przyjemność, radość, relaks :)
Oddychanie czystym tlenem jest jak balsam dla serca Zosi, jej płuc i mózgu !!!
A saturacja podczas tlenoterapii wynosi okrąglutkie, cudowne 100 na pulsoksymetrze ! Marzenie !!!

A teraz walczymy o to, by Zosia wreszcie usłyszała najpiękniejsze słowa, jakie może usłyszeć dziecko od mamy.
By mogła usłyszeć, to moje wypowiadane dziesiątki razy w ciągu dnia i nocy „KOCHAM CIĘ CÓRECZKO „.
I nie tylko. Walczymy również o to, by mogła matce odpowiedzieć : „Ja Ciebie też KOCHAM mamo „.
Teraz migam jej jak bardzo ją kocham a ona mi odpowiada migając !
Ale jest nadzieja…
Nowe aparaty słuchowe dają taką nadzieję… by to migane
,, kocham Cię mamo,, zostało przez Zosię wypowiedziane…

Dlatego błagam Was ja matka ponownie o wsparcie…dziękując już teraz Tym z Was, którzy zechcą go Zosi udzielić Emotikon heart

Jak można szybko wesprzeć Zosię ?
O tutaj :http://www.kawalek-nieba.pl/html/zosia_n_.html

Po lewej stronie możliwość wpłaty przez PayPal i dotpay, dzięki Fundacji ,,Kawałek Nieba,,

w tytule przelewu: ,,pomoc dla Zosi Nowak 310,,
albo:
Bank Zachodni WBK S.A. numer rachunku:

10 1090 1102 0000 0001 1605 8968

Wpłaty zagraniczne: PL10109011020000000116058968
swift code: WBKPPLPP
zawsze z dopiskiem: ,,pomoc dla Zosi Nowak 310,,

Za wszystko co już dla nas zrobiliście, za każde najdrobniejsze wsparcie dziękujemy Wam !!!1 (2) 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

GRAMY Z WOŚP !!!

SIEMA KOCHANI !!!!
OJ tak !
Matka ma nadzieję, że dziś każdy, kto tylko może wrzuci do puszki WOŚP !!!
Na tyle na ile może, choć symboliczną złotówkę…
Cóż, my też wiele nie możemy dać… ale nie wyobrażam sobie nie grać dziś z WOŚP !!!
I Zosia dziś zagrać mogła, ku ogromnemu matki wzruszeniu…
Bo jak patrzy matka teraz na swoją ośmioletnią Zosię wrzucającą do puszki te parę złotych, to przed oczami ma córeczkę taką maleńką leżącą w inkubatorze zakupionym przez WOŚP !!!
I widzi matka respirator, który utrzymuje ją przy życiu, dializator, który pracuje zamiast nerek, pompy tłoczące w to ledwie tlące się życiem kruche ciałko leki…
I przypomina się matce jak wykonywano Zosi dziesiątki badań na sprzęcie zakupionym przez WOŚP… i tak przez wiele miesięcy…
Serce Ci się kraje, wyjesz z bólu i dziękujesz, że ten sprzęt JEST !!!
Dziękujesz, że dzięki TEMU sprzętowi zakupionemu przez WOŚP twoje dziecko nadal ŻYJE !!!
Tak !!! To maszyny zakupione przez WOŚP utrzymywały przez kilka miesięcy Zosię przy życiu !!!
Wiele bym mogła tutaj dziś napisać ale czy słowa są potrzebne ????
Dziś Zosia ma 8 lat i po raz drugi w swoim życiu mogła się odwdzięczyć choć w tak maleńki sposób i wesprzeć WOŚP wrzucając do puszki kilka złotych i podziękować za zakupiony sprzęt, który ratował jej życie !!!!!!!
Ile miała z tego radości, jaka była szczęśliwa i dumna zarazem z otrzymanego serduszka !!!
Pod tym serduszkiem naklejonym na jej sukienkę, bije jej własne, naprawiane już dwa razy !!!
A ja…..cóż, wypłakałam ocean łez, patrząc na Zosię walczącą o życie…
Dziś, to były łzy radości, wzruszenia i wdzięczności dla WOŚP i Jurka Owsiaka za to, że SĄ, GRAJĄ i mam nadzieję grać będą, do końca świata i jeden dzień dłużej !!!!
Bo nie wyobrażam sobie, by było inaczej !!!!
Bo nie wyobrażam sobie, by w szpitalach nie było sprzętu z serduszkami !!!!
Bo ten sprzęt ratuje życie…… tym najmniejszym, tym większym i tym najstarszym !!!!
Czy można z tym dyskutować ???
Dlatego kochani warto wspierać WOŚP !!!
Bo nikt z nas nie wie kiedy z tego sprzętu będzie musiał skorzystać, czy ktoś z naszych najbliższych kogo kochamy…
WOŚP dziękujemy z głębi naszych serc za Wasze granie i ratowanie życia !!!!
I Zosia z głębi swojego połatanego serduszka bardzo Wam dziękuje !!!!
Grajmy z WOŚP !!!
SIEMA KOCHANI !!!

PS.
Dziewczyny kochane Olu i Moniko i Wam pięknie dziękuję, że specjalnie dla Zosi by zagrać mogła, przyszłyście do nas na moją prośbę, sprawiając i jej i mnie tyle radości !!!
To był wyjątkowy dzień !!! Bardzo wyjątkowy !!!
Dziękuję !!!
Wam wszystkim, którzy grają dzisiaj z Jurkiem również dziękuję !!!
Tym z Was, którym obcy jest świat szpitalny życzę by tak pozostało na zawsze !
Ci którzy o ten świat się otarli lub niestety przyszło im w nim żyć wiedzą, mają świadomość, jak cenne jest to, co robi WOŚP !!!
A przeciwnikom życzę, by nie chorowali, by nie ulegali wypadkom, by ich życie i życie ich najbliższych, nigdy nie było zagrożone !
Wtedy bowiem, to sprzęt z serduszkiem, będzie ratował Wasze życie…i wtedy otworzą się Wam oczy !!!
Niestety tego co wypowiedziały wasze niewyparzone gęby już nie cofniecie więc zanim wyplujecie kolejną porcję jadu na WOŚP zastanówcie się milion razy, bo wierzcie mi, ten sprzęt ratuje życie bez wmontowanego czujnika czyje !
Nie wspierasz ? Nie kłap ozorem !
Pozwól innym grac w spokoju !!!

Tyle dziś ze strony wzruszonej matki…1-DSC_1120 1-DSC_1124 1-DSC_1131 1-DSC_1138 1-DSC_1147 1-DSC_1154 1-DSC_1166 1-DSC_1185 1-DSC_1299 1-DSC_1300 1-DSC_1306 1-DSC_1309 1-DSC_1313 1-DSC_1314 1-DSC_1316 1-DSC_1317 1-DSC_1320

OPOWIEŚĆ… niosąca nadzieję !

Kochani…
Ponieważ jestem wzruszona tak bardzo, że niczego sensownego nie napiszę, zaniecham prób !
Skąd tak ogromne wzruszenie matki ???
Oto ona, Wiedźma kolejny już raz jest tego sprawczynią !!!
By wesprzeć( kolejny już raz ) Zosię i mnie w zbiórce pieniędzy na zakup aparatów słuchowych i systemu FM napisała opowieść…tak piękną,mądrą, wzruszającą…
Wiedźma ma niezwykły dar dotykania nas w sposób magiczny słowami…
Wiedźmo tak bardzo Ci dziękuję…
Dziękuję również wszystkim Wam, którzy pochylicie się i zechcecie udzielić wsparcia Zosi, czy to przez choćby najdrobniejszą wpłatę :
o tutaj :
http://www.kawalek-nieba.pl/html/zosia_n_.html

Po lewej stronie możliwość wpłaty przez PayPal i dotpay, dzięki Fundacji ,,Kawałek Nieba,,
w tytule przelewu: ,,pomoc dla Zosi Nowak 310,,
albo:
Bank Zachodni WBK S.A. numer rachunku:

10 1090 1102 0000 0001 1605 8968

Wpłaty zagraniczne: PL10109011020000000116058968
swift code: WBKPPLPP
zawsze z dopiskiem: ,,pomoc dla Zosi Nowak 310,,
lub udostępnienie !

Dziękuję…
Teraz matka się oddali…
Muszę ochłonąć…
Was kochani zapraszam do przeczytanie tej opowieści, tak prawdziwej i zawierającej tak wiele z życia Zosi…
Zajrzyjcie też do magicznego świata mądrości Wiedźmy
https://www.facebook.com/ZapiskiWiedzmy/?fref=ts
Kto raz się tam wybierze, pozostanie na zawsze !

****************************************************************************

OPOWIEŚĆ…

Gdzieś niedaleko nas żyła sobie Dziewczynka uwięziona w klatce ze słów.
– Nie mogę dotknąć świata, nie mogę mu wykrzyczeć, że jest wspaniały, powiedzieć mu, że go kocham i że boję się, że nic dla nikogo nie znaczę – płakała wyciągając dłoń przez pręty swojej klatki i pokazując gestami miłość, nadzieję i strach. Gestami, których nikt, prócz jej Matki nie mógł zrozumieć.
Matka tuliła jej dłoń do swojego policzka, szeptała córce magiczne zaklęcia, ale nie potrafiła jej uwolnić. Mogła tylko być przy niej i sprawiać, że więzienie nie było tak dokuczliwe. Przynosiła córce wiosenne kwiaty, słone morskie krople i jesienne jabłka, ale nie mogła podarować jej tego, o czym najbardziej marzyła – wolności.
Pewnego dnia, wśród powodzi łez, Matce zdawało się, że ktoś do niej szepce.
– Nie zapominaj, że nie ma rzeczy niemożliwych – usłyszała Głos, choć nie wiedziała kto jest jego właścicielem. Rozglądała się wokół siebie, podnosiła zwiędłe jesienne liście, zaglądała do dziupli drzew, a Głos rozchichotał się widząc jej poczynania.
– Nie szukaj mnie, jestem w tobie – powiedział. – Znam sposób na klatkę, w której żyje twoje dziecko. Jest przepełnione słowami, kłębią się w nim, kotłują, zatruwając każdy dzień. Może ci się wydawać, że tak będzie już zawsze, ale możesz uwolnić Dziewczynkę.
– Jak to zrobić? – wykrzyknęła Matka. – Od lat próbowałam jej pomóc i niczego nie osiągnęłam!
Głos nieco stwardniał.
– To nieprawda – zaprzeczył. – Każdego dnia jej pomagasz, wydobywasz słowa z twojej córki, z każdym z nich klatka staje się coraz bardziej krucha, ale jeśli będziesz robić to sama zajmie ci to wiele, wiele lat. Dziewczynka dorośnie, a gdy ją uwolnisz jako Kobietę straci wiele lat życia, warto się pospieszyć. Musisz poprosić o pomoc. Każdy człowiek, których podejdzie do Dziewczynki i zabierze od niej jedno słowo sprawi, że jej wiezienie zacznie znikać.
– Jedno słowo? Jakie? – zapytała Matka z nadzieją.
– Niech będzie to słowo „dziękuję” – odpowiedział Głos i zasiał ziarno nadziei.
***
Każdy z nas może sprawić, że klatka, w jakiej tkwi Dziewczynka, pewnego dnia zniknie. Każdy może otrzymać od niej słowo „dziękuję”.
Małej Zosi potrzebne jest wsparcie, by mogła zacząć słyszeć. By nie tylko poczuła, ale i usłyszała od swojej Mamy słowa miłości. Wiem, że już nie raz prosiłam o pomoc dla Zosi – Ci, którzy pamiętają, jak ją odnalazłam po wielu latach na pewno się temu nie dziwią. Już raz dzięki Waszej pomocy udało się sprawić, że Zosi łatwiej żyć, dzięki koncentratorowi tlenu.
Może dobrą myślą i choćby groszem pomożecie jej zacząć słyszeć? To jest możliwe, a szczegóły znajdziecie na stronie Zosi, na którą zapraszam.
https://www.facebook.com/zosianowak.net/?fref=ts

1-_DSC4894-001

Małe podsumowanie tego, który minął i…

Kochani…
Rok 2015 odszedł już do historii !!!
Teraz włada Nowy Rok 2016 !!!
Czy okaże się lepszy ???
Czas pokarze !!! Jak zawsze !!!
Jaki był ten miniony 2015 dla Zosi i matki ???
Cóż Zosia była 4 razy chora w tym dwa razy ponad 4 tygodnie i poważnie !!! Jednak udało się ją mimo wielu trudności,potężnego osłabienia Zosi, moich dziesiątek nieprzespanych nocy leczyć w domu !!!
Uniknęła szpitala więc mimo tego, że chorowała, to i tak, był to dobry rok !
Bo rok w którym Zosia nie leży w szpitalu jest rokiem łaskawym i dobrym !!! I za to temu 2015 bardzo dziękuję !!!
Co ponadto ???
Na naszej drodze pojawiło się wielu WSPANIAŁYCH ludzi !!!
Liczba Was tutaj obecnych raduje serce matki tak bardzo, że wyrazić nie potrafię !!!
Dla tych, którzy tutaj są , kliknęli ,,lubię to,, i pozostali z nami, w naszym życiu, z naszymi radościami, z uśmiechem Zosi, jej sukcesami ale też i często trudnościami, smutkami i łzami… Dziękuję Wam kochani !!!
Wasza tutaj obecność sprawia, że nie mam poczucia osamotnienia…
Jako mama Zosi, tak często przyparta do muru przez niemoc i bezsilność, które zawsze łażą w parze i ze wszystkich sił starają się pozbawić mnie wiary i nadziei… nie wymiękłam !
To Wy swoim wsparciem dodaliście mi sił, otuchy, podsyciliście żar gdy moja wiara i nadzieja przygasały !!!
Bo mimo iż moja miłość do Zosi jest niezmierzona, tak nieskończona jak wszechświat, mimo iż daje mi siłę, jest orężem do walki, to czasem i ona nie wystarcza…
Czasem to za mało…
Wiem, tak nie powinno być ale jest i nie mam na to wpływu !
Bo miłością do Zosi nie opłacę jej leczenia, badań, rehabilitacji czy potrzebnego jej sprzętu, by jej życie było bezpieczne !!!
W tym wypadku nawet tak ogromna miłość sobie nie poradzi…
I tutaj wkraczacie Wy, nasi WSPANIALI, niosąc pomoc i wsparcie !!!
Bo każda przez Was ofiarowana złotówka ma moc tysięcy !!!
Zebrane razem na subkoncie Zosi są jak nadzieja w najczystszej i najpiękniejszej postaci !
To dzięki tym wpłatom w minionym roku Zosia miała badane serce, słuch, miała potrzebne leki i środki dezynfekcyjne, miała opłacone dziesiątki godzin rehabilitacji…
To dzięki tym wpłatom mamy urządzenie do monitorowania czynności życiowych Zosi, koncentrator tlenu !!!!
I to właśnie dlatego Zosi robi postępy, pokonuje słabości własnego ciała, walczy z przeszkodami jakie niesie ze sobą utrata słuchu i chore serce…
To dlatego jej kondycja jest właśnie taka a jej rozwój fizyczny i intelektualny goni rówieśników niczym w najszybszej wyścigówce świata z turbodoładowaniem !!!
Bo ta Wasza dobroć w postaci polubień, udostępnień czy choćby najdrobniejszych wpłat, przeistacza się w magiczną moc dającą możliwość do walki o samodzielność Zosi, jej normalne życie i szczęście !!!
Dlatego dziś i każdego kolejnego dnia będę dziękowała Wam za to, że z nami jesteście !!!
I proszę… Pozostańcie z nami nadal….
Bez Was nie podołam…
To WY sprawiacie, że moja bezsilność staje się znośna…

Czy robię plany na ten rok ???
Jedyne jakie robię, to te które muszę czyli umawianie obowiązkowych wizyt lekarskich i badań Zosi czy bieżącej rehabilitacji !
Co z resztą ???
Będę prosiła ten Nowy Rok 2016 by był łaskawy…
I będziemy żyć, tak po prostu żyć !!!
Doceniać czas płynący między sekundami i delektować się nim !
I będę jak najczęściej trzymać swoją córeczkę w ramionach, tulić ją i powtarzać jej jak bardzo ją kocham…
Będę się od niej uczyła wrażliwości, tego jej cudownego patrzenia na świat, dostrzegania tego co widoczne nie tylko dla oczu ale i dla serca !!!
Ona jest w tym mistrzynią !!!
Będę się starała dotrzymać jej kroku, być zawsze kiedy mnie potrzebuje,być na wyciągnięcie jej rąk….
I będę zatrzymywała te chwile w kadrze, by móc do nich wracać…
I będę stawać do walki z tym co ześle nam los a siłę czerpać z naszej miłości, miłości matki do córki i córki do matki…
I będę czerpać siłę z Waszej dobroci, Was tutaj obecnych, którzy się nad nami pochylacie…podając dłoń !
I będę wierzyć, że będzie dobrze nie tracąc nadziei na lepsze…jutro !
I będę błagać każdego dnia, w każdej godzinie i sekundzie, by serce Zosi było na tyle silne, by w 2016 roku nie musiała stawać do tej najtrudniejszej z walk…walki o życie !!!
Oto plan na Nowy Rok, taki sam jak w latach poprzednich !
Niech dla Was i dla nas będzie to rok lepszy albo przynajmniej nie gorszy…
A teraz najpiękniejsze ( zdaniem matki oczywiście ) i z wielkim trudem na podsumowanie roku wybrane, bliskie memu sercu migawki z roku 2015 !
Kochani przytulamy Was bardzo mocno !!!

1-_DSC2163-001 1-1-_DSC0228 1-1-_DSC0731 1-1-_DSC0412 1-1-_DSC1299 1-1-_DSC1598 1-1-_DSC2612-001 1-1-_DSC2830-002 1-1-_DSC1030 1-1-_DSC2953 1-1-_DSC3084-001 1-1-_DSC3300 1-1-_DSC3271-001 1-1-_DSC3472-001 1-1-_DSC1515 1-1-_DSC4894-001 1-1-_DSC5314 1-1-_DSC3535 1-1-_DSC5601 1-1-_DSC3817-001 1-1-_DSC5763-001 1-1-_DSC6632-001 1-1-_DSC7023 1-1-_DSC1361

Nowy Roku 2016… bądź dobry ! Tak zwyczajnie dobry !!!

Nowy Rok 2016 !!!
Zbliża się….
Dla nas będzie rokiem pełnym obaw i strachu….
Czy serce Zosi wytrzyma ???
Czy uzbieramy na upragnione aparaty słuchowe…???
Czy matka się pozbiera…?
Tych ,,Czy,, jest sporo, jak pewnie u każdego z Was…
Niech ten Nowy Rok przyniesie Zosi siłę, tak jej potrzebną, wiarę i nadzieję….
Długo mogłabym tu wypisywać czego pragnę dla Zosi…..
Jakie są moje życzenia Noworoczne…..
Czasem jednak milczenie jest bardziej wymowne od potoku słów….
Więc lepiej zamilknę…
Kochani Wam życzymy zdrowia, bo wierzcie mi, że nie ma nic cenniejszego…a oprócz zdrowia, które niech Was nie opuszcza życzymy Wam tego, co sami sobie życzycie !!!
Niech ten Nowy Rok nie będzie gorszy od tego, który właśnie przekazuje mu pałeczkę, niech będzie choć troszkę lepszy !!!
Cudownego wieczoru i nocy kochani !!!
Niech będzie pełna magii !!!1-_DSC3744

Każdy grosz nadzieją, że może zdarzy się kolejny cud w życiu Zosi…

Kochani…
W te Święta razem z Zosia delektujemy się czasem płynącym między sekundami…
Śpiewamy – migamy kolędy, doceniamy to, że jesteśmy blisko siebie, celebrujemy każdą chwilę, to że możemy wspólnie zasiąść do posiłku, pobawić się razem…być !!!
A kiedy Zosia zasypia, ten mój śpiący cud, który kurczowo tulę do siebie, by czuła się bezpiecznie, mam w sercu radość podszytą rozpaczą…
W ten świąteczny czas wracają do matki wspomnienia z naszych pierwszych świąt, tych najkoszmarniejszych, najtrudniejszych…
Świąt, gdzie Zosia tak zawzięcie walczyła o życie…
Świąt, w których zabraniano mi ja przytulić, być blisko niej i wyrzucano z oddziału intensywnej terapii…
Świąt, w których każdy oddech Zosia zawdzięczała maszynie a jej życie zaledwie się tliło….
Nie chcę o tym pamiętać a jednak nie mogę zapomnieć….
Zosia od momentu swojego przyjścia na świat była, jest i zawsze będzie, radością mojego życia niemożliwą do zastąpienia i niepojętą…
Życie nie przygotowało mnie na tak ogromną miłość…
I mimo iż gdzieś w zakamarkach mojego serca mieszka rozpacz a serce tłucze się w piersi przepełnione lękiem nad przyszłością, to moja nadzieja jest potężniejsza, tak jak i wiara w to, że mimo iż kolejna walka o życie Zosi będzie trudna, to nie poddamy się…
Niezależnie od tego co nam zgotuje los, z czym przyjdzie nam walczyć, z jakimi komplikacjami, to podołamy…
Bo nie jesteśmy w tej walce same !!!
Mamy za sobą zastępy WSPANIAŁYCH ludzi, którym los Zosi nie jest obojętny…
I mimo mojej matczynej niemocy, to WY wspierając Zosię i mnie, pomagając i będąc tutaj sprawiacie, że moja bezsilność staje się znośna !!!
I za to, w te Święta pragnę Wam z całego serca podziękować…
Jesteście naszą nadzieją, wiarą, siłą… orężem do walki z naszą niecodzienną codziennością, jej trudami…
To dzięki Waszemu wsparciu Zosia eliminuje kłody rzucane jej przez los pod nogi… i biegnie dalej zadziwiając wszystkich wokół !
Dlatego w ten magiczny czas ośmielam się ponownie Was poprosić o pomoc ale tym razem nie będę się rozpisywała, opisywała po co, na co i dlaczego czy przynudzała … o nie !
Tym razem będzie inaczej !
Zosia zrobi to sama !!!
Podając jej kartkę z napisaną treścią wytłumaczyłam Zosi o co prosi, kogo prosi i dlaczego…!
To już duża, mądra dziewczynka i dokładnie wie, że móc usłyszeć, to bezcenny skarb a móc mówić to cud !!!
Wie też , że bardzo potrzebujemy Wasze pomocy !!!
Nic więcej nie musiałam jej mówić – migać, sama Wam pokarze jak bardzo by ją to uszczęśliwiło, jakie to dla niej bezcenne…
Tutaj nie ma udawania, to szczere i spontaniczne emocje Zosi…bo jej nie można nic kazać :)
Ona albo coś robi całą sobą i prosto z serca ( nawet się złości ) albo wcale :)
I choć myślałam, że nie da się pokazać wyrazem twarzy tak drogocennego marzenia jak ,,usłyszeć i zrozumieć mowę ,, to myślę, że Zosi się udało….
Teraz gdy pojawiła się maleńka szansa na to, by tak właśnie mogło się stać prosimy Was o pomoc…
Bo tutaj każdy grosz daje nadzieję, że może zdarzyć się kolejny cud w życiu Zosi…
Nowe aparaty słuchowe mogą sprawić, że… no właśnie, że nie możliwe stanie się możliwe !!!
Jak można podarować nadzieję ???

O tutaj :http://www.kawalek-nieba.pl/html/zosia_n_.html

Po lewej stronie możliwość wpłaty przez PayPal i dotpay,
dzięki Fundacji ,,Kawałek Nieba,,
w tytule przelewu: ,,pomoc dla Zosi Nowak 310,,
albo:
Bank Zachodni WBK S.A. numer rachunku:

10 1090 1102 0000 0001 1605 8968

Wpłaty zagraniczne: PL10109011020000000116058968
swift code: WBKPPLPP

zawsze z dopiskiem: ,,pomoc dla Zosi Nowak 310,,

Kochani za każdy grosz z serca Wam dziękujemy….
Przytulamy Was mocno świątecznie !

,, Każdy z nas ma na tyle dużą dłoń,
że może uczynić z niej Betlejem… ”

PS. Podaj dalej

1-_DSC8831 1-_DSC8754 1-_DSC8757-001 1-_DSC8780 1-_DSC8783 1-_DSC8799 1-_DSC8800 1-_DSC8808 1-_DSC8814 1-_DSC8821 1-_DSC8825 1-_DSC8830 1-_DSC8843 1-_DSC8844 1-_DSC8849 1-_DSC8856 aparaty FM

Cudownych Świąt !

Kochani…

Święta Bożego Narodzenia, to czas szczególny : czas radości i rodzinnego ciepła, czas dawania i otrzymywania. To okazja, żeby pobyć z bliskimi, z którymi już dawno nie rozmawialiśmy tak naprawdę od serca.

Niech Świąteczne przygotowania wprawią Was w radosny i jednocześnie uroczysty nastrój. Celebrujcie tradycję, pielęgnujcie stare obyczaje, wypatrujcie pierwszej gwiazdki na niebie… Wszystkie codzienne troski i sprawy niech odpłyną Wam gdzieś w dal.Sprawiajcie radość tym, których kochacie.
Bądźmy dla siebie i innych lepsi i bardziej wyrozumiali a Boże Narodzenie jest najlepszą okazją do wyrażenia swoich uczuć. Powróćmy pamięcią do Świąt naszego dzieciństwa… Przypomnijmy sobie smak świątecznych potraw, blask choinki, radość z prezentów… I jak co roku odkryjmy na nowo niezwykłą atmosferę Bożego Narodzenia.
Przecież każdy z nas ma na tyle dużą dłoń,
że może z niej uczynić Betlejem.
Każdy z nas ma na tyle ciepłe serce,
że może przyjąć nowo narodzoną miłość.
Do tego wystarczy tylko wiara, a nadzieja i miłość przyjdą same….

Życzymy Wam kochani i Waszym bliskim zdrowych, ciepłych, pełnych radości Świąt ! Niech będą czasem dawania i otrzymywania… wyrazów miłości !
Niech światło nadziei ogrzeje Was swoim blaskiem, by dać siłę do przezwyciężania trosk dnia codziennego…
Niech w waszych domach zagości na stałe cisza i szczęście… Życzę Wam wszystkim by Święta Bożego Narodzenia przyniosły Wam też ukojenie, wyciszenie i siłę niezłomną. Niech dobry Bóg namaluje szczęście na Waszych twarzach i w sercach Waszych w ten jakże magiczny czas….. Niech miłość dotyka Was delikatnie ale zawsze i wszędzie…Jest bowiem najsilniejszym orężem do walki ze wszystkim i o wszystko !!!

Jesteście w naszych myślach i sercach na zawsze…
To dzięki Waszej ogromnej dobroci nasze Święta będą owiane atmosferą magii…
Dzieląc się z Wami opłatkiem… dziękujemy i prosimy, pozostańcie z nami….
Cudownych Świąt Kochani !!!1-_DSC8725 1-_DSC8729 1-_DSC8732 1-_DSC8655 1-_DSC8672 1-_DSC8660

Uparcie wierzyć, zawzięcie dążyć do celu i mieć nadzieję… mimo wszystko ! A wtedy dzieją się cuda…

Kochani…
No to czas opowiedzieć Wam historię niezwykłą,choć powstrzymuję się, by nie nazwać jej cudem !
Dla mnie matki jest najcudowniejsza !!!
Postaram się zrobić to zwięźle, choć znacie matki skłonności, nie pisze , nie pisze a później półtora metra do czytania !
Zosia jest świeżutko po badaniu słuchu !!!
Wypadło nam zupełnie nieplanowane, niespodziewanie a wszystko dlatego, że w rozmowie z ciocią Basią matka popaplała jęzorem i opowiedziała o postępach słuchowych Zosi !
A kontaktowałam się z naszą ,,ciocią,, Basią dlatego, że uszy Zosi urosły i aparaty piszczeć zaczynają jak Zofia głową mocniej ruszy !
Ponieważ wężyki świeżo wymienione, przyczyna musi być tylko jedna !
Za luźnie wkładki, czas zatem na nowe i wyciski pobrać trzeba !!!
No ale kurcze pogoda okropna, badania serca Zosi tuż, tuż i gdyby teraz coś złapała podczas wizyty gdziekolwiek, strasznie nam nie na rękę ! A że chorowitków spotkać można na każdym kroku i wszędzie, bo niektórzy rodzice, jak ich dziecko jest zaziębione maszerują z nim i na badania i na rehabilitację, nie licząc się zupełnie z tym, że mogą tam spotkać dzieci bardziej obciążone, dla których taka infekcja jest niebezpieczna, postanowiłam zadzwonić do ,,cioci,, Basi i poprosić o ogromną przysługę !!!
Czy może nie wybierają się gdzieś w nasze okolice, tak zupełnie przypadkiem  i czy nie podjechaliby do nas pobrać te nieszczęsne formy na nowe wkładki dla Zosi tak sobie przy okazji  !
Rozmowa jak się okazało zaowocowała dwiema cudownymi wiadomościami !!!
Pierwszą z nich była wiadomość, że oczywiście wyciski zostaną pobrane u nas, przyjedzie nasz cudowny ,,wujek,, Maciek a dwa matka dowiedziała się, że w końcu, nareszcie, po latach oczekiwania są na rynku lepsze aparaty słuchowe dla Zosi !!!!!!!!!!!!!!!!!
Te nowe aparaty podają dźwięk kilkakrotnie lepszej jakości, są wodoszczelne i bardziej wytrzymałe !!!
Czyli Aparaty Aquaris™,bo to o te chodzi, są odporne na wstrząsy oraz w pełni wodoszczelne i pyłoszczelne, i co najważniejsze dla Zosi zapewniają niebywałą jakość dźwięku !!!
Będzie mogła się w nich kąpać i myć głowę i może w końcu, to polubi, bo teraz po tym jak z konieczności muszę do kąpieli czy mycia włosów Zosi wyjmować obecne aparaty, jej płaczu nie ma końca…
Bo, Zosia nienawidzi nie słyszeć !!!
Dla niej to straszne, że musi kąpać się w ciszy…
Dlatego kąpiel nie należy do przyjemności tylko do przykrego obowiązku, co i mnie ciąży bardzo !!!
Poryczałam się ze szczęścia mimo iż cena tych aparatów mnie powaliła !
Jak się później okazało pojawił się jeszcze jeden powód do płaczu albo raczej do rzewnego szlochania matki ze szczęścia !!!!
Zarówno ,,ciocia,, Basia jak i ,,wujek,, Maciej, to niesamowici ludzie, po rewelacjach matki, jak to Zosia pracuje na zajęciach logopedycznych i ćwiczy pięknie osłuchiwanie się, postanowili, że skoro wujek Maciek i tak nas odwiedza, to dlaczego nie zrobić Zosi tak przy okazji badania słuchu !
I chociaż miała je Zosia wykonane w maju a efekt badania był rewelacyjny, to czemu by go nie powtórzyć
Tak więc wujek Maciek zawitał w nasze progi ze sprzętem a Zosia była bardzo zdziwiona tymi odwiedzinami :)
Najpierw jak to zwykle bywa, zdjęcie aparatów słuchowych i kontrola uszu Zosi, matka została pochwalona, bo czyste były na medal !
Później badanie słuchu oczywiście też bez aparatów na uszkach Zosi ale za to ze słuchawkami !!!
Zosia nasłuchiwała dźwięków w skupieniu a później już płacząc…
Matka podejrzewa, że ze szczęścia, że słyszy !!!!
Bo co się okazało, że dzięki noszeniu przez Zosię aparatów, dzięki fantastycznym protetykom i pani docent Sekule, dzięki wzmożonej rehabilitacji, stało się coś niemożliwego, coś nadzwyczajnego, coś co zakrawa na cud !!!!
Słuch Zosi uległ poprawie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Stąd podjęcie błyskawicznej decyzji o zakupie nowych aparatów słuchowych dla Zosi i wspomaganiu ich systemem FM !!!
Mam już wycenę aparatów, czekam jeszcze na wycenę systemu FM, jednak już dziś wiem, że kwota do zebrania, to około 30 tyś złotych !!!!
To od tej kwoty zależy czy słuch Zosi jeszcze się poprawi, czy usłyszy bardziej….Jakość dźwięku w jej obecnych aparatach niestety nie jest najlepsza a co za tym idzie i zrozumienie dźwięków jakie słyszy jest bardzo dla niej trudne…
Zosia ma za sobą setki godzin rehabilitacji logopedycznych ale efekt tego mogę dziś oglądać na wykresie badania i co najważniejsze w zachowaniu Zosi !
Długo by pisać jak wiele mogą zmienić te nowe aparaty słuchowe i system FM !!!
Bo nie da się opisać wartości tego co może się wydarzyć !!!
Dla mnie to cud, że słuch Zosi skoczył z 110 decybeli na 70 decybeli !
To rzecz niewiarygodna nawet w środowisku medycznym !!!
Niestety za tą poprawą słuchu nie idzie zrozumienie dźwięków i dlatego potrzebujemy nowych aparatów i systemu FM do wsparcia !!!
Bo jak się okazuje nie wystarczy słyszeć, trzeba też rozumieć co się słyszy !
Tak uczymy się mówić ! Rozumiemy mowę czyli rozumiemy słowa, które są wypowiadane i jesteśmy w stanie je powtórzyć !!!
Rozumienie mowy jest na poziomie 40 decybeli !!!
Czy jest na to szansa u Zosi ???
Ja mam nadzieję od zawsze…
Niestety na dziś dzień, ta nadzieja ma cenę 30 tysięcy złotych….
Oczywiście będę starała się o refundację ale po wstępnych rozmowach z NFZ wiem, że szanse na to są niewielkie, bo brak im funduszy a już na rok 2016 mają kilkadziesiąt złożonych wniosków o refundację co na dzień dobry wydłuża czekanie w kolejce kilka miesięcy, w PCPR jest to samo !!!
A Zosi potrzebne są aparaty na już !!!
Tyle osiągnęła a ja nie chcę pozbawiać jej szansy na więcej…
Bo tak bardzo pragnę, by słyszała lepiej, dokładniej, by rozumiała co słyszy, by rozumiała co mówię…
Nie wiem, pewnie nie zdajecie sobie sprawy z tego jak ważne jest móc słyszeć, ja zawsze proponuję eksperyment, włóż sobie zatyczki, watę czy korek do uszu na godzinę…może choć po części zrozumiesz jak bardzo cenne jest móc słyszeć !!!!
Może i mnie zlinczujecie, może zbesztacie, zwyzywacie, może spluniecie na mnie inwektywami…
Zaboli, pewnie, jak zawsze….
Ale wiecie co ? Ja wiem jak wygląda piekło na ziemi…. Odczuwałam je na własnej skórze patrząc na cierpienie Zosi miesiącami….konsekwencją tego jej cierpienia, tej jej walki o życie właśnie, była utrata przez nią słuchu…
Dlatego będę prosić o pomoc wszędzie i wszystkich, byle tylko móc podarować Zosi kolejną szansę na, to by usłyszała więcej…

Kochani, każdy kto ma problemy ze słuchem niech pędzi tutaj
https://www.facebook.com/maciej.kowalczyk.56?fref=ts
To tam pracuje nasza super ,,ciocia,, Basieńka czyli Barbara Lasota i super ,,wujek,, Maciek czyli Maciej Kowalczyk !!!
To niesamowici specjaliści, fantastyczni, cudowni, uśmiechnięci, troskliwi,empatyczni ludzie !!!
Są z nami od momentu zdiagnozowania u Zosi głuchoty, to Oni robią Zosi wszystkie badania, dbają o jej aparaty, regulują je według wyników badań i potrzeb Zosi !!!
Są nie tylko niesamowitymi ludźmi ale mają też niesamowitą intuicję, kochają swoją pracę i swoich pacjentów !!!
Od nas się nie uwolnią na pewno !!!
Kochana ,,ciociu,, Basieńko i ,,wujku,, Maćku tak bardzo Wam za wszystko dziękuję !!!

Kochani na zdjęciach Zosia podczas badania słuchu w domu, skupiona i płacząca z radości, że słyszy… oraz z wyciskiem w uchu i nowym aparatem ( wujek przywiózł do pokazania ) którego nie chciała oddać !!! Chyba intuicyjnie wie, że będą jeszcze lepsze niż te , które obecnie nosi Emotikon smile
Dla porównania też zdjęcie aparatów obecnych i tych , które są nadzieją dla Zosi…i wynik ostatniego badania !!!

Tyle na dziś, jest noc a ja ja jestem tak szczęśliwa i podekscytowana, że nie zasnę…
We wtorek wyruszamy na Poznań, na badania serca Zosi !!!!
Tak w duchu głęboko i sercu na dnie mam nadzieję, że wyniki będą pomyślne dla Zosi…
Byłby to najpiękniejszy prezent świąteczny !!!
Jeszcze bezpieczne serce, dające sobie radę i ta nadzwyczajna poprawa słuchu !!!
Matka marząc idzie robić karty pomocowe w języku migowym dla Zosi do Szopki Noworocznej :)
Przytulam Was mocno !!!!

PS. Gdyby ktoś już teraz zechciał wesprzeć Zosię i podarować jej nadzieję na lepsze usłyszenie świata wpłaty może dokonać bezpośrednio o tutaj, na stronie Fundacji ,,Kawałek Nieba,, przez dotpay lub PayPal wpisując choćby najdrobniejszą kwotę w ten pusty prostokącik a w tytule przelewu pisząc
,, pomoc dla Zosi Nowak 310,,

http://www.kawalek-nieba.pl/

DZIĘKUJĘ…1-_DSC8018 1-_DSC8019 1-_DSC8025 1-_DSC8033 1-_DSC8035 1-_DSC8038 audiometria