iść za marzeniem……bez końca

W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.

Paulo Coelho

 

 

 

Ważne jest by nigdy nie przestać pytać. Ciekawość nie istnieje bez przyczyny. Wystarczy więc, jeśli spróbujemy zrozumieć choć trochę tej tajemnicy każdego dnia. Nigdy nie trać świętej ciekawości. Kto nie potrafi pytać nie potrafi żyć.

Albert Einstein

Gdybym tylko mógł przekazać Ci choć cząstkę własnego szczęścia, abyś już na zawsze była wolna od smutku i melancholii.

Albert Einstein

– […] uśmiech […] jest dla ludzi szczęśliwych.
– I tu się mylisz. Bo właśnie uśmiech daje szczęście. […] Spróbuj się uśmiechnąć, to zobaczysz.

Eric-Emmanuel Schmitt

 

Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej.

Paulo CoelhoTylko niekiedy szczęście bywa darem, najczęściej trzeba o nie walczyć.

Paulo Coelho

Prawdziwe szczęście jest rzeczą wysiłku, odwagi i pracy

Balzac

 

Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca.

Joseph Conrad

Kochani wszystkie powyższe cytaty doskonale odzwierciedlają to co za nami i to co jest teraz.  Szczęście zagościło w moim sercu i mam nadzieję,  że  zostanie ….na dłużej ! Zosia poznaje okolicę i promienieje!  Ach  jaaki  cuuudny  widok dla moich oczu….nie raz łza szczęścia ukradkiem spłynie mi po policzku ze wzruszenia. Nie macie pojęcia ile milionów razy  marzyłam o takich chwilach dla mojej córeczki….mam nadzieję, że tam z góry Walduś spogląda na  Zosię i uśmiech się do siebie….Każdą minutą swojego życia Zosia walczyła o ten czas, tak cudowny i wyczekiwany….córeńko moja ukochana, nigdy nie trać ducha walki !Jesteś idealna, wyjątkowa, niepowtarzalna i najcudowniejsza !Kocham Cię serduszko Ty moje !!!

 

Kochani dbajcie o siebie na wzajem i doceniajcie małe momenty życia. Całujemy Was mocno !!!

Lato, lato, lato…jak dotąd najszczęśliwsze lato Zosi !

Słowa są zbędne, wystarczy spojrzeć na zdjęcia Zosi i wszystko jest jasne ! Uśmiechnięta i radosna Zosia  promienieje szczęściem. Jak zatrzymać te chwile by trwały nieprzerwanie ????Zawitała do nas  normalność ! Czy zagości na dłużej ???? Boże bądź łaskaw….Cieszymy się więc sekundami życia a ja  zatrzymuję te cudowne momenty na fotografiach…

 

 

Gdy się zo­baczyło tyl­ko raz piękno szczęścia na twarzy ukocha­nej oso­by, wiado­mo już, że dla człowieka nie może być in­ne­go po­wołania, jak wzbudza­nie te­go światła na twarzach otaczających nas ludzi.

Albert Camus

Trze­ba zaczy­nać od naj­skrom­niej­sze­go szczęścia. Wówczas przychodzi częściej.

Remarque 

Trzy rzeczy zos­tały z ra­ju: gwiaz­dy, kwiaty i oczy dziecka

Dante

Dziec­ko to uwi­doczniona miłość.

Novalis

Dzieci mają wręcz cu­downą moc, aby zmieniać się we wszys­tko, w co tyl­ko zapragną.

Jean Cocte

To dzieci są praw­dzi­wymi ob­serwa­tora­mi te­go świata.

Mian Mian

 

 

 

Szczęście jest blisko…

Tak,  ja swoje szczęście mam na wyciągnięcie rąk !   Zosia promienieje i rozkwita a ja pękam z dumy !  Kiedy teraz na nią patrzę przeszłość wydaje się być koszmarnym snem ! Gdybym mogła teraz zatrzymać czas zrobiłabym to bez wahania !  Zegary stop na wieczność  !!! Tak bardzo chciałabym widzieć moją córkę taką radosną, uśmiechniętą…szczęśliwą  ZAWSZE  ! To prawdziwy cud ,  że jest w takiej formie  fizycznej i psychicznej.  Często zastanawiam się jak będzie w przyszłości ,  czy Bóg będzie równie łaskawy ?????Błagam Go o to każdego dnia…

Tymczasem chłonę każdą sekundę i celebruję na tysiące sposobów czas nam dany.  Zosia  jest jak słonko ,  rozświetla każdą sekundę mojego życia.   Każda łza wylana w bólu teraz owocuje uśmiechem i okrzykiem radości ! Oczywiście, jest wiele do zrobienia, mnóstwo pracy przed nami i wiele niewiadomych …Zosia jeszcze nie raz będzie stawać do walki o własne życie,  cierpienie, ból i  łzy powrócą….. Jednak spoglądam w przyszłość z nadzieją i wiarą,  że Bóg jej nie opuści… Oczywiście,  że przeraża mnie czasem to co ją czeka. Odsuwam jednak przyszłość i żyję tu i teraz,  dniem dzisiejszym,  każdą godziną. To najlepszy sposób by  czerpać radość z dziś,  które jest darem od Boga.

Od poniedziałku postanowiłam zrobić Zosi kilka dni większego odpoczynku . Nasza kochana ciocia Małgosia jest na urlopie więc i my zrobimy sobie kilka dni luzu.  Zmniejszę czas zadanych nam ćwiczeń o połowę co wzbogaci nasz czas wolny o 3 godziny.  Znając sumienność mojej córeczki,  jej  systematyczność i tak nie pozwoliłaby mi na całkowite zaprzestanie rehabilitacji. To co osiągnęła jest zdumiewające , więc nauka mówienia z jednoczesną nauką czytania pozostanie.  Z reszty na kilka dni zrezygnujemy by cieszyć się czasem spędzonym poza domem. Upały powróciły,  więc wychodzimy rano i późnym popołudniem.  Czas pomiędzy będzie czasem na rehabilitację.

A ja rozpoczęłam pierwszy cykl leczenia,  jeżdżę każdego dnia do ,, SPA ” gdzie mam aplikowane leczenie – seanse w pozycji leżącej i całkiem przyjemne :))) Moja bratowa Beata występowała w roli mojego prywatnego kierowcy spędzając czas w moim towarzystwie. Bratowa bardzo ci dziękuję za cierpliwość i  przepraszam,  że każdego dnia zabierałam ci tyle czasu .  Może kiedyś będę mogła się odwdzięczyć, teraz mogę tylko podziękować.  Dziękuję, dziękuję, dziękuję….

Zosieńka dzielnie znosi rozłąkę , tylko raz rozpłakała się gdy miałam wychodzić z domu,  oj jak trudno jest się rozstać …. ale po powrocie wynagradzam  jej  to,  że mnie nie było.  Mam tylko nadzieję,  że będzie poprawa i zacznę normalnie funkcjonować w niedługim czasie ! Och to kruche zdrowie!

 

Phil Bosmans ,, Dziec­ko jest chodzącym cu­dem, je­dynym, wyjątko­wym i niezastąpionym. „

Dziś bez zbędnych słów ! 

Moja córeczka Zosia ! Mój  cud  ! Jedyna , wyjątkowa, niezastąpiona !

 

 

 

 

 

,,Dziec­ko może nau­czyć do­rosłych trzech rzeczy: cie­szyć się bez po­wodu, być ciągle czymś zajętym i do­magać się – ze wszys­tkich sił – te­go, cze­go pragnie. ”

Paulo Coelho

KOCHAM CIĘ ZOSIU !!!!

,,Cier­pienie na­leży do życia. Jeśli cier­pisz, znaczy, że żyjesz. Pogódź się z tym mała dziewczynko. ” D.Terakowska

Dziś szybko i krótko. Już wiem co mi jest , diagnoza postawiona. Nie będzie lekko, długie leczenie przede mną i mam nadzieję , że poskutkuje.Mogłabym dużo napisać ale to zbyteczne, będzie co ma być a dzięki wspaniałym przyjaciołom i ich wsparciu mam możliwość działania i leczenia. Poniższy cytat doskonale pasuje do tego co czuję …

,,Jes­tem zbyt bied­ny, żeby mieć pra­wo płakać. Nie mam pra­wa do luk­su­su wy­rażania bólu. Mo­je łzy nie mają pra­wa by­tu. Nie mają pra­wa się po­kazy­wać. Dla­tego udaję, że nie cier­pię, ble­fuję. Za­mykam ślu­zy mo­jego ser­ca, zbior­ni­ki moich łez. Wal­czę o to, żeby nie płakać. Kłuje mnie w no­sie, chwy­ta za gardło i du­si w pier­siach. Ale działa!”

Tim Guénard

 

Ale jak to w życiu bywa, wszystko może się zdarzyć więc liczę na tę optymistyczną wersję. Jest mi tylko przykro, że przez jakiś czas będę często musiała zostawiać Zosię , tęsknimy tak za sobą , że zawsze są łzy.  Nie znoszę  tracić ją z oczu, zawsze mam ją na wyciągnięcie rąk bo wtedy obydwie czujemy się bezpiecznie. Serce mi pęka , że nie mogę poświęcić jej 100 % siebie. Mam nadzieję, że ten czas rozłąki będzie możliwie jak najkrótszy i wszystko szybko wróci do normy.Tyle o mnie !

A co u Zosi…moja dzielna i mądra córeczka ciężko pracuje nad nauką wypowiadania nowych wyrazów. Tak ! Zaczyna składać i to coraz lepiej pierwsze podstawowe wyrazy: jem, idzie, tutaj, daj, auto.  To nowe zupełnie słowa , które wypowiada Zosia. Jestem pełna podziwu dla niej, to niesamowite jak bardzo zaangażowana jest w ćwiczenia, uwielbiam patrzeć jak próbuje i stara się każdego dnia od nowa. Jest niezłomna w tym co robi , nie poddaje się i nie rezygnuje a  ile daje jej to satysfakcji ! Oczywiście jak udaje jej się powtórzyć wyraz , który danego dnia wymagany jest podczas zajęć są salwy radości ,okrzyki ,, BRAWO ZOSIA !!! i oklaski co jeszcze bardziej ją motywuje. Jest wtedy z siebie taka zadowolona a ja tak dumna z niej i tego co osiąga każdego dnia. W niedługim czasie opiszę dokładnie postępy Zosi a jest o czym pisać . Muszę tylko ogarnąć swoją sytuację i wrócić na normalny tor naszej codzienności.

Pogoda z upałów i gwałtownych burz przeistoczyła się w dość chłodną i deszczową aurę. W niedługim czasie mają powrócić upały i niestety burze których nie cierpię . To lato jakieś dziwne i niespokojne. Albo upalnie i z wyładowaniami albo chłodno i mokro. Marzy mi się 25 stopni , lekki i przyjemny wietrzyk i spokojne noce. MATKO NATURO  ogarnij się trochę i daj odpocząć!!! Kochani uciekam i życzę Wam dni spokojnych i pełnych słońca !

Upały i burze czyli trudy lata…

Siadam do pisania już kilka dni ale zawsze coś przeszkodzi. Upały strasznie meczą moją córeczkę więc chowamy się w domku. Wychodzimy na krótkie spacerki ale nie tak często jakbym tego chciała…mama nadal zepsuta. Gips zdjęty prawie dwa tygodnie temu a z nogą coraz gorzej. Zapowiada się wesoło ale na razie sama jeszcze nic nie wiem. Oczekuję sensownej diagnozy i leczenia z efektem. Zobaczymy, czas pokarze co dalej….

Zosia wychodzi często ale z konieczności na balkonik, powierzchnia minimalna ale zawsze to świeże powietrze. Wcześnie rano i wieczorkiem jest znośnie więc siedzi sobie i korzysta choć z takiej formy dotleniania.

Saturacja Zosi jest różna, ma wahania i czasem dość znaczne ale daje radę moja dzielna córeczka! Jeszcze kilka upalnych i dusznych dni, później ma się ochłodzić. My czekamy na obniżenie temperatury jak na zmiłowanie.

Trwają przygotowania do ustalenia grafiku rehabilitacji Zosi, tym zajmuje się nasza kochana ciocia ! To ona  bezpośrednio będzie rozliczała się z fundacją Zosi z kosztów za rehabilitację. Dla mnie to super sprawa, zawsze mniej papierków do wypełniania i wysyłania. Ciocia pod koniec każdego miesiąca razem z sprawozdaniem z rehabilitacji  i fakturą rozliczy się i dostanie zwrot za poniesione koszty. Kochana ciociu Małgosiu, w imieniu swoim i Zosi DZIĘKUJEMY  za zaangażowanie i niezwykłe podejście i to zawodowe i to emocjonalne do naszej RODZINY !!!

Kończę bo ból doskwiera, pora na czarodziejską pigułkę :))) Oczywiście nie byłabym sobą gdybym kolejny raz nie pokazała  , jak wspaniała jest Zosia. Teraz angażuje się już nie tylko w porządki domowe ale również w przygotowywanie posiłków.  Rośnie mi córcia ku mojemu niewyobrażalnemu szczęściu i dumie.

Kochani, kto nie musi niech nie wychodzi, uzupełniajcie płyny i tym razem trzymajcie się w chłodzie i cieniu.