BYŁAM W PREDSZKOLU :)

………Pani Iwonka to cudna nauczycielka Zosi !   Mamy szczęście……..OGROMNE !  O edukację przedszkolną Zosi jestem spokojna ! Pod okiem pani Iwonki Zosia  zrobiła tak wielkie postępy,  że trudno uwierzyć jak wielkie ! DSC_0967

Nie trzeba być specjalistą by zauważyć postępy Zosi, widać je gołym okiem !   Poprawa koncentracji uwagi wydłużyła się tak znacznie, że czasem sama jestem zdziwiona.   Nie przypuszczałam, że Zosia jest w stanie wysiedzieć tyle czasu by móc wykonać polecenie od początku do końca,  co więcej czerpiąc z tego radość i na koniec mieć ogromną satysfakcję z wykonanego zadania !!!   Jej małe rączki są już na tyle sprawne,  że powoli zaczyna sama używać nożyczek,  wycinając co prawda najprostsze kształty ale….   biorąc pod uwagę,  że 5 miesięcy temu nie umiała ich utrzymać w palcach a co dopiero ich używać to kolejny wielki jej sukces. Niby nic a tak wiele….. Motoryka mała  poprawia się z każdym dniem,  praca półkul mózgowych również,  dzięki czemu to co wykonuje Zosia jest na coraz wyższym poziomie.   Jak to dokładnie wygląda  i jak to widzi sama pani Iwona,  nasza wspaniała nauczycielka, zostanie przez nią samą opisane.  Przecież ja jako mam Zosi  jestem…. no powiedzmy  mało obiektywna  😉   Dlatego poprosiłam panią nauczycielkę o podsumowanie tego jak było gdy zaczynały się zajęcia przedszkolne , jaki jest postęp Zosi, czego dokonały obie ,,panie,,   i na jakim etapie jest teraz Zosia.  Opinie zamieszczę tutaj  abyście mogli sami drodzy czytelnicy się przekonać, że to co tutaj piszę i jak chwalę czy raczej zachwycam się  Zosią,  ma swoje uzasadnienie.    Nie będzie to opis  przez pryzmat miłości matczynej tak ogromnej,  że trudną ją wyrazić słowami  ale będzie to opis  wyłącznie przez nauczyciela  doceniającego pracę Zosi i to  czego sama dokonała.   Opis ten przyda się również przy ocenie psychologicznej Zosi,  która już niedługo….o tym w niedługim czasie  🙂   Motywacja jaką wnosi do naszego domu pani Iwona jest bardzo zaraźliwa , czerpię z niej garściami i wiem doskonale jakie są słabe punkty Zosi nad którymi  po wyjściu pani Iwony pracujemy.

A wracając do tematu wpisu ,  możliwość wizyty w przedszkolu  dostarczyła Zosi nie lada wrażeń.  Mnie zresztą też !   Byłyśmy tak już kilka razy i każda wizyta wywoływała tyle emocji u mojej córki,  że trudno to opisać.  Za każdym razem nie wiedziała od czego zacząć, czy bawić się klockami,  układać,  malować…. nie mogła usiedzieć w miejscu !   Nie potrafiła skupić uwagi na jednym zadaniu bo wokół było tyle ciekawych rzeczy do odkrycia, szafek do otworzenie, półek  do przejrzenia.  Najpierw oglądała salę , później decydowała się na zabawę przedmiotami,  które wzbudziły jej ciekawość,  zainteresowanie a nawet fascynacje. Znalazło się jednak jedno miejsce na sali, do którego Zosia nie chciała wejść. Miała najpierw dystans, obserwowała i próbowała ostrożnie podchodzić,  później stopniowo zwyciężała ciekawość aż w końcu się przemogła i weszła. To  był kącik dla lalek w którym dziewczynki bawią się w dom. Było tam kilka wózków z lalkami różnej wielkości,  łóżeczka i kołyski,  stół i krzesełka , mebelki kuchenne.  Widok tych lalek na początku wystraszył Zosię, chyba skojarzyła je  sobie z małymi dziećmi jakie widzi czasem na oddziale.  Ale Zosia to odważna dziewczynka i pod koniec wizyty nie miała już problemy by tam wejść.  Co ciekawe tylko jedna lalka wzbudziła jej sympatię i była to lala szmaciana.  Żadnej innej nawet nie dotknęła.  Zobaczymy czy w późniejszym czasie polubi inne lalki ?    Dla Zosi taka wizyta  to po prostu wielka przygoda !   Dlatego jestem tak ogromnie wdzięczna pani Iwonie i pani dyrektor przedszkola ,  że nam to umożliwiły.  Postaramy się z takich zaproszeń jak najczęściej korzystać bo widok Zosi tak szczęśliwej  jest jedynym jaki pragnę oglądać !!!  Ja oczywiście  obserwowałam większość tego czasu  przez obiektyw aparatu i uwieczniałam  te bezcenne minuty  🙂   No jakże by inaczej  😉   Tak więc kochani zobaczcie jak to jest zabrać Zosię do przedszkola !

999999999999999

DSC_0832 DSC_0798 DSC_0867

7777777777777777777777 DSC_0864 DSC_0880 DSC_0999 DSC_1018 DSC_0869

Takiej właśnie radości i uśmiechu na twarzy życzymy Wam każdego dnia,  dziękując za Wasze wsparcie i obecność tutaj na blogu i w naszym życiu !!!!

WIOSNA :)

…………TAK, WIEM, JESTEM WINNA !!! Mam tyle blogowych zaległości, że jest mi wstyd.  Ale wybaczcie kochani…….. jest tak pięknie na dworze !  Wreszcie nadeszła tak długo wyczekiwana wiosna,  że grzech nie spędzać wolnego czasu na spacerach , które Zosia tak uwielbia.  Mam o czym pisać i tyle się tego  nazbierało,  że pewnie rozłożę  sobie na kilka wpisów dzieląc tematy.  Na prawdę się mobilizuje i obiecuję , że zrobię to w najbliższych kilku dniach.  Przez ostatnie tygodnie Zosia ciężko pracowała , zajęcia przedszkolne to dla niej ogromna przyjemność a ostatnio dzięki zaangażowaniu naszej pani nauczycielki i ogromnej  jej uprzejmości,  Zosia mogła odwiedzić przedszkole!   Oj się działo !!!  Mam oczywiście fotorelację dla Was, jednak z tego musi być osobny wpis i będzie !!!   Rehabilitacja pochłania większą część naszego dnia,  doszło sporo nowych ćwiczeń i drobniutkimi krokami ale jakże ważnymi,  Zosia idzie do przodu.  To dla niej ogromny wysiłek i ciężka praca jednak radość z najdrobniejszego sukcesu jest ogromna.  I o tym napiszę dokładnie już  niebawem…….;)    Staram się tak zaplanować każdy dzień,  by w tej najładniejszej jego porze wyjść z Zosią na spacer.   Między  13.00 – 15.30  mała szaleje na dworze a długość pobytu zależy od pogody.  Przy silniejszym wietrze skracam spacer ku ogromnemu niezadowoleniu samej zainteresowanej.   Teraz kochani jak zwykle foto- relacja ze spacerów i szaleństw Zosi a ja obiecuję nadrobienie zaległości.   Życzymy Wam tylko i wyłącznie SŁOŃCA,  tak jak i w pogodzie tak i w życiu !_DSC1349 _DSC1391 _DSC1323 Jej uśmiech !!!! _DSC1408DSC_0128 DSC_0201 999000999000 DSC_0017 DSC_0041 1-DSC_1075 Ach wiosna ! 007