2, 1, 0…..koniec.

Tak kochani, kończy się czas rozliczeń !     Pozostało już odliczanie końcowe…. 2 dni !     Tym z Was którzy przekazali swój jakże cenny 1% podatku już dziś bardzo dziękuję w imieniu swoim i Zosi !!!    Jak ważne to dla nas….. wiecie doskonale.    Bez Waszej pomocy leczenie i rehabilitacja Zosi byłaby po prostu niemożliwa… Smutne…..  Dla mnie bardzo,  bo przecież  jako rodzic powinnam umieć ją ratować zawsze i w każdej sytuacji……….      Niestety  nie jestem w stanie…..  Nawet za cenę własnego życia,  które oddałabym bez zastanowienia w ułamku sekundy nie mogę dać Zosi zdrowia….. Bezsilność,  beznadziejność,  złość i ból,  każdego dnia mi towarzyszą……I każdego dnia uczę się z tymi uczuciami żyć…..Nieustannie toczę walkę ….. Mam przecież  świadomość jak niewiele mogę…..  Bez pomocy ludzi wielkich serc moja córka nie miałby szansy………….na polepszenie zdrowia……  na zawalczenie o życie….!     Dlatego nieustannie proszę  Was o pomoc…..  Prosiłam,  proszę i prosić będę dopóki jest szansa,  nadzieja,  możliwość,  sposób…… by ratować Zosię !     Każdy nazwie to po swojemu….    Tak bardzo pragnę,  marzę,  wierzę i mam nadzieję by z każdej walki wychodziła zwycięsko…..!   By po walce zbierała siły i każdego dnia  pokonywała słabości własnego ciała…… By  mogła żyć pełnią życia, być niezależną, szczęśliwą….samodzielną!    Ale do celu prowadzi tak strasznie trudna i wyboista droga,  pełna potyczek, upadków, cierpienia i łez….. Jej…….. i moich.  Dlatego Wasza pomoc jest bezcenna…..!  Dziękowałam, dziękuję i dziękować  Wam będę do końca swoich dni….

A co u nas ?  Święta minęły, były spokojne i spędzone w domu.  To najważniejsze.  Korzystałyśmy z pięknej pogody i sporo czasu spędzałyśmy na spacerach.   Udało nam się nawet wybyć poza naszą wieś kilka razy.  Okolica jest naprawdę  piękna a Zosia z każdej wyprawy,  poza to co już zna,   cieszy się  dosłownie szaleńczo. Byłyśmy na stoku narciarskim i w pięknie kwitnącym sadzie wiśniowym…… dzięki niezmiernej uprzejmości właścicieli.    Będzie foto – relacja 🙂    Odwiedziłyśmy też las,  który moja córka kocha a jak pogoda dopisze to w planie mamy kolejną małą wycieczkę, która dla Zosi jak zwykle będzie  fascynującą przygodą.   Jeździmy w obrębie kilku kilometrów, poznajemy okolicę, odkrywamy to co dla nas było nieodkryte a zachwyt Zosi jest bezcenny.   Zachwyt i szaleństwa bo tak trudno utrzymać ją  choć chwilę w bezruchu….!   A w domowym zaciszu o ile tak można nazwać nasz dom  😉   Zosia nie leniuchuje.   Uczymy się języka migowego i obklejamy dom planszami pomocowymi.   Zosia pracuje ćwicząc oddychanie, buzię i język, wypowiadanie sylab otwartych….. Terapia ręki i terapia światłem bardziej sprzężona bo te zajęcia Zosia bardzo lubi, za to odpuściłyśmy  trochę ćwiczenia ruchowe.    Pozostają jednak ćwiczenia z programu aktywności Knill na świadomość ciała, kontakt i komunikację.    Fantastyczne ćwiczenia,  które relaksują Zosię i pomagają ją wyciszyć.   Wraz z nadejściem wiosny i Zosia jest jakoś bardziej pobudzona i mogę chyba użyć określenia niespokojna.  Trudniej u niej też ze skupieniem uwagi na dłuższy czas gdy za oknem tak ładnie świeci słońce.    Synoptycy zapowiadają pogorszenie się pogody na majowy weekend  ale to dopiero zapowiedzi więc może się nie sprawdzą.   Niezależnie od tego co tam zapowiadają my życzymy Wam dni pełnych słońca.   1-DSC_0715

Świątecznie….

Za chwilkę Święta Wielkanocne….. Czas  biegnie tak szybko….. Czasem dni mijają prawie nie zauważenie….  Dzień, tydzień, miesiąc…. Tak niedawno był styczeń a tu mamy już Wielkanoc….  Wielkich przygotowań do Świąt w naszym domu nie ma….  Jedynie mieszkanie  odkurzone bardziej niż zazwyczaj  🙂   Co do potraw to też bez rewelacji….  Zwyczajnie i skromnie….  Bez szaleństw bo trzeba liczyć siły na zamiary  😉     Ozdoby sumiennie, dokładnie  i z pasją przygotowywała Zosia na zajęciach przedszkolnych  🙂   Kurczaczki,  zajączki,  koszyczki,  palemki……. kolorowała, wycinała, wyklejała !  Efekt końcowy piękny  !!! Mama oczywiście dumna bardzo !!!

Byłyśmy też szukać pisanek !  A jak !!!   Nie mamy domu ani  ogrodu w którym mogłabym ukryć jajka więc by mieć pisanki wybrałyśmy się w dalszą podróż   🙂    Nawet zajączek  nam towarzyszył bo co to za zabawa jak zająca brak.   Pomagał w poszukiwaniach  jajek  🙂   Ponieważ z  serca został podarowany od kochanej cioci Karolinki to  i szukanie jajek w jego towarzystwie  zakończyło się błyskawicznie !!!   Zosia wie,  że to kury znoszą jajka,  wie,  że jajka są w lodówce ale żeby tak w lesie, na trawie ????    Tego zupełnie się nie spodziewała !!!    Była więc zdziwiona i  zaskoczona  całkowicie 🙂     Było warto tak to zorganizować !   1-DSC_0005 1-DSC_0011 1-DSC_0015 1-DSC_1011 1-DSC_1013 1-DSC_1015 1-DSC_1017 1-DSC_1021 1-DSC_1023 1-DSC_1027 1-DSC_1031 1-DSC_1036 1-DSC_1038 1-DSC_1056 1-DSC_1086 1-DSC_1090 1-DSC_1121 1-DSC_1122 1-DSC_1112Na szczęście jajka,  które szukała  Zosia,  wykonane były z drewna  i  styropianu !!!   Jutro podmienię je na ugotowane i będziemy robiły piękne pisanki do koszyczka wielkanocnego !   A dlaczego nie były  ,,prawdziwe ,, ?    A dlatego,   że znam swoją córeczkę na wskroś i wiem,  że z tych prawdziwych nawet jajecznicy by nie było  🙂    Żadne jajko nie przetrwałoby  harców  Zosi  🙂    Ile razy wypadały jej z koszyczka nie liczyłam bo było to zdecydowanie za często  🙂   j1 j2 j3 j4 j6Jak sami widzicie kochani  Zosia  jeszcze obchodzi się z jajkami mało delikatnie  😉     Normalne by nie podołały !   Drewniane i styropianowe wyszły z tego bez szwanku  🙂     Mam nadzieję,  że i Wy mieliście choć trochę zabawy podczas szukania  jajek.    Zosia bawiła się świetnie i jest bogatsza o kolejne wrażenia !     Dla mnie bezcenne  chwile…..!    Podziękowania dla cioci Gosi za poświęcony czas !   Po powrocie obowiązkowo trzeba było obejrzeć bajkę  Strażnicy Marzeń !  Polecam !   Jest tam i Mikołaj,  i Wróżka Zębuszka,  i Zając Wielkanocny i inni bohaterowie.  Ale  Zając to ulubieniec Zosi i bohater Świąt Wielkanocnych !  Kto nie oglądał niech spojrzy…. Bajka godna polecenia.

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=9N7w-_9fyYI[/youtube]

_MG_0643Kochani Życzymy Wam pięknych Świąt Wielkanocnych  !!!

Wielkanoc jest jak ludzka droga
Nikogo nie omijają :
Wielkie Piątki smutku,
Wielkie Soboty nadziei,
Wielkie Niedziele radości.
Wielkanoc jest jak nasze życie.
Niekiedy pełne bólu,
czasem zwątpienia,
lecz jakże często
niewypowiedzianego szczęścia.
Wielkanoc jest pochwałą życia.
Tego rodzącego się do;
trwania,wybaczania,
spełniania marzeń i do miłości….

Takiej przyszłości i takiego
przeżywania wraz z najbliższymi
Świąt Wielkiej Nocy…
życzymy Wam kochani i Waszym najbliższym !1-DSC_0047IMG_0650

Trzy wspaniałe !!!

Jak obiecałam tak też czynię !    Mam zaszczyt przedstawić Wam  trzy wspaniałe kobiety pracujące w KUL-DENT teraz już oficjalnie !!!    Tak,  byłyśmy wczoraj ponownie w tym niezwykłym miejscu !!!   Leczenie zębów Zosi nabrało rozpędu do tego stopnia,  że sama jestem zaskoczona, zdziwiona wręcz nie dowierzam…!    Jak nic spowodowane jest to fantastyczną opieką jaką tam się  roztacza  nad małym pacjentem i tym większym też !!!    Zosia,  tak bardzo odważna i dzielna ze stoickim spokojem znosi leczenie zębów !!!   Wszystkie trzy  ,,ciocie,,   stają na głowie by zminimalizować jej obawy i strach czego efektem jest wytrzymałość małej pacjentki na wszystkie konieczne zabiegi !!!    Ja, oczywiście  szalenie dumna z córki  jestem !!!    Do wyleczenia został nam już tylko jeden ząb !!!

Hura, hura, hura,  aż krzyczeć się chce,  bo jak zaczynałyśmy poszukiwania gabinetu to sytuacja mnie przerażała !!!   Perspektywa podania narkozy i usunięcie jednorazowo chorych zębów była dla mnie nie do przyjęcia.    Jak bardzo jestem wdzięczna doktorowi,  że odważył się i zechciał przyjąć Zosię,  pacjentkę wysokiego ryzyka jak to mówią lekarze.    Dziękuję !!!     Zosia kolejny raz udowodniła,  że mimo strachu potrafi znieść to co konieczne a  ja mogę być teraz  spokojna o zdrowie jej zębów.    Wszystkim polecam i to Centrum Stomatologii KUL-DENT   i tych wspaniałych ludzi,  którzy pracują tam z powołania i w służbie  drugiemu człowiekowi !    Tam nie spotkasz się z niezadowoloną miną,  burczeniem pod nosem,  tam nie odczujesz,  że ktoś zmusza się do bycia uprzejmym,  tam nie spotkasz się z niekompetencja !!!     Za to spotka cię  leczenie na najwyższym poziomie, troska, cierpliwość i wyrozumiałość !!!

A teraz  mam zaszczyt i niewątpliwą przyjemność przedstawić Wam kochani trzy wspaniałe kobiety !!!

Pierwszą z nich jest  fantastyczna Pani doktor  Anna  Wielądek – Plesiak   dla Zosi  ciocia Ania !    Pracuje z równie fantastyczną asystentką Renatą  dla Zosi  ciocią Renią !  1-DSC_0821 1-DSC_0820 1-DSC_0826 1-DSC_0827Radość Zosi po skończonym leczeniu…..bezcenna !!! Jest i nagroda za bycie  bardzo dzielną pacjentką !!!1-DSC_0829A to ciocia Renia !!!1-DSC_0834To ta ciocia zna migowy i świetnie  porozumiewa się z Zosią !!!!  Jak same obie panie pokazują na piątkę !!!!1-DSC_0833I  trzecia  fantastyczna  Pani  Małgorzata Furmann  dla Zosi  ciocia Gosia !!!    To ta ciocia wita nas ciepło i z uśmiechem, obdarowuje Zosię prezentami, dba o harmonogram naszych wizyt i z wielką dbałością ubiera  Zosię do wyjścia !!!   1-DSC_0831 1-DSC_0830Oto nasze trzy wspaniałe ciocie pracujące w KUL-DENT !!!

Kochane nasze ciocie jeszcze raz bardzo dziękuję za wszystko !!!   Jestem pełna podziwu i szacunku  dla Was  drogie Panie !!!   Do zobaczenie za dwa tygodnie !!!

A co poza leczeniem zębów Zosi ????    To co zwykle,  harmonogram dnia trochę poprzestawiany ale suma summarum  pracujemy na pełnych obrotach !!!   Rehabilitacja, nauka języka migowego i zajęcia przedszkolne !!!   Te ostatnie od wtorku Zosia ma ze mną bo z powodów kadrowych nasza  pani nauczycielka Iwonka nie może przychodzić  o stałych godzinach.   Zajęcia są albo od 10.00  albo od 14.30 ale Zosia ma to w nosie i w ostatnich  dniach wycina nam taki numer,  że idzie sobie spać  🙂    A że ze śpiącym dzieckiem współpraca żadna więc ciocia Iwonka  nie ma po co przychodzić za to ja mam więcej obowiązków.    No mam nadzieję,  że od poniedziałku uda mi się  przekonać Zosię,  że to noc jest od spania !   Tylko pewności nie mam czy moja córka weźmie to sobie do serca i raczy posłuchać ????    Wycinanie, wyklejanie, kolorowanie, przygotowanie do pisania, odwzorowywanie, liczenie, globalne czytanie…… spadło na mnie !!!    Nie narzekam ale tęsknię za zajęciami Zosi z panią Iwonką  !!!   Może już niedługo wszystko wróci do normy !!!

Miałam zrobić wpis o naszych  małych wycieczkach ?   Tak kochani, robi się ale stwierdziłam,  że lepiej zrobię podsumowanie całej zimy !   Wszystko w jednaj pigułce !   Tylko muszę  wybrać  najfajniejsze foty a jak mnie znacie to jest ich sporo i mam z czego wybierać !!!   Już prawie się ogarnęłam i na dniach pojawi się zimowe podsumowanie !!!

I na koniec już po raz  ostatni w tym roku proszę Was o ten bezcenny 1% podatku !!!   Rozliczamy się do końca kwietna,  może ktoś z Was jeszcze nie zdecydował czy oddać albo komu oddać ten 1% podatku….   Bez Waszego wsparcia leczenie, badania czy rehabilitacja Zosi byłaby niemożliwa…..   Ja sama nie potrafię jej tego zapewnić…..   Dlatego proszę Was o pomoc…..   Tym,  którzy już zdecydowali się wesprzeć Zosię z głębi serca bardzo dziękuję !!!    Dajecie przez to Zosi nadzieję na lepsze….jutro !    Moja wdzięczność dla Was nie zna granic…!  1-DSC_0888

 

 

 

Kolejna wizyta w KUL – DENT

Po tym jak Centrum Stomatologi  KUL – DENT   (http://www.kul-dent.pl/ )   otworzyło dla nas swoje podwoje i objęło opieką Zosię,  gościmy tam regularnie lecząc jej zęby !!!    Tak było i wczoraj.   Do tej pory zębami Zosi zajmował się pan doktor Kulesza wykazując się przy tym stoickim spokojem i cierpliwością dla małej i bardzo wystraszonej pacjentki !   Oczywiście jestem panu doktorowi niezmiernie wdzięczna i składam jeszcze raz ogromne podziękowania !     Wczoraj jednak już nie pan doktor zajmował się Zosią a pani doktor.   Wcześniej nie pasowało nam umówić się do pani doktor, która jest wychwalana za cudowne podejście do dzieci i sprawianie,  że mali pacjenci  dzielnie znoszą wszystkie zabiegi.   W końcu jednak nasze drogi się spotkały i podczas wczorajszej wizyty  leczeniem zębów Zosi zajęła się już pani doktor  Anna Wielądek-Plesiak  !   Pani doktor Ania wywarła na mnie takie wrażenie jakiego dawno nie miałam okazji poczuć.   Jest po prostu niesamowita.    Swoją drogą to pan doktor ma intuicję i  wyczucie bo otacza się  niesamowitymi kobietami.    Wyobraźcie sobie,  że tam pracują same niesamowite ,, ciocie,, !!!

W recepcji pięknym uśmiechem zawsze wita Zosię  ,, ciocia,,   Małgosia,   którą to Zosia pokochała od razu !!!   Po skończonej wizycie,  Zosia przez ciocię zostaje obdarowana zawsze  prezentem w nagrodę za bycie dzielną.  Ciocia  Małgosia ma tez honorowe zadanie ubrania Zosi  w płaszczyk i czapkę !    Nikt inny tylko ta ciocia,  nawet ja poszłam w odstwakę…   Jednak pogodziłam się z tym, bo tylko super ciocie są w stanie zaskarbić sobie takie względy u Zosi !!!   Oczywiście obowiązkowo też jest przytulanie i całusy na pożegnanie !!!     Drugą niesamowitą ciocią,  którą Zosia pokochała jest  pani asystentka Renia !!!   To ta ,,ciocia,,   od pierwszej wizyty wspiera Zosię i uspokaja podczas zabiegów dentystycznych pokazując krok po kroku co będzie się działo,  pokazując narzędzia czy trzymając lusterko by Zosia mogła obserwować co dzieję się w jej buzi !    Uśmiechnięta,  pełna ciepła i wyrozumiała dla  bardzo zdenerwowanej Zosi,  minimalizuje jej strach wszelkimi sposobami !!!    No i  zna język migowy !!!

Teraz do teamu  niesamowitych cioć dołączyła pani doktor Ania,  która ma naprawdę niewiarygodne podejście do małych i jakże często trudnych pacjentów.   Miałam w głowie zupełnie inne wyobrażenie o pani doktor.   Przede wszystkim spodziewałam się kogoś starszego…!   Pani doktor to dosłownie sama słodycz i dobroć.   Uśmiechnięta,  pogodna, wrażliwa…. z cierpliwością,  która słonia mogłaby przekonać  do  latania  🙂      Od czasu gdy urodziła się Zosia na swojej drodze spotkałam już dziesiątki lekarzy ale naprawdę nieliczni wywarli na mnie tak  niesamowite wrażenie.      Wszystkie trzy  ,,ciocie,, promienieją empatią jak słońce w pogodny dzień !!!

Zosia  mimo ogromnego zdenerwowania odważnie pomaszerowała do gabinetu,  wskoczyła na fotel a ciocia Renia okryła ją fartuszkiem i ubrała piękne różowe rękawiczki.   Podłączyłam pulsoksymetr by monitorować parametry i   pani doktor Ania powolutku przystąpiła do dzieła i zaczęła krok po kroku pokazywać Zosi co będzie robiła.   Oczywiście trzeba było trzymać lusterko by Zosia mogła bacznie obserwować co dzieje się z jej zębami !  Pani doktor Ania z ogromną delikatnością i wyczuciem pracowała nad zębami  Zosi,   wierciła tak delikatnie,  że Zosia prawie niczego nie czuła  🙂   Często przepłukiwała buzię ale z dzielnością lwa znosiła wszystkie zabiegi.  Utwardzanie światłem było dla Zosi nowością  i zaskoczeniem  😉   Kolorowe plomby też !!!   I wiecie co , pani doktor za jednym razem udało się zaplombować aż dwa zęby.   Mistrzostwo świata !!!   Teraz w buzi Zosi zaczyna być kolorowo !!!   Jeden ząb ma czerwony środek a drugi żółty.   Po wszystkim Zosia dostała w nagrodę bycia odważną i dzielną prezent.    Szkoda, że nie mogliście   zobaczyć jej radości,  okrzyków,  tupania i podskoków.    Swoją euforią wywołała na twarzach naszych cudownych cioć dosłownie łzy !!!    Oto jakimi wspaniałymi i wrażliwymi są kobietami.     Łzy wzruszenia i mnie trudno było opanować….   Drogie panie z KUL – DENT !    Pani doktor Aniu,   pani Reniu,  pani Małgosiu….    Jak bardzo jestem Wam wdzięczna za tak wspaniałe zajęcie się Zosią,  za ciepło i troskę jaką jej okazujecie,  za cierpliwość i uśmiech….. Nie jestem w stanie wyrazić.   Mogę tylko powiedzieć zwyczajne  DZIĘKUJĘ !!!   Teraz dumna z siebie Zosia,  wszystkim pokazuje  swoje piękne ząbki !!!     Do zobaczenia w piątek nasze wspaniałe  ,,ciocie,,  !!!!

Zdjęć nie ma,  bo oczywiście ja jestem zawsze też zdenerwowana i przejęta.    Ale obiecuję następnym razem przedstawić Wam kochani te jakże wspaniałe trzy kobiety !!!    Panu doktorowi można tylko pozazdrościć bo praca w tak cudownym towarzystwie musi być tylko przyjemnością !!!    Jeszcze raz ogromne podziękowania dla   KUL-DENT !!!

Kolejny wpis  się robi i mało w nim będzie tekstu tak dla odmiany za to dużo foto- relacji !!!   Dawno nie było  😉    Marzec się skończył a ja zdałam sobie sprawę,  że zabrakło na blogu relacji z naszych krótkich wycieczek !!!   Będzie barwnie, radośnie i kolorowo !!!   I nie zabraknie uśmiechu Zosi !!!

Kochani i jeszcze na koniec ponawiam prośbę o ten bezcenny dla nas 1% podatku.    Marzy mi się zabrać Zosię na turnus rehabilitacyjny…. może  w przyszłym roku będzie to możliwe ???    Zawsze jest tak, że po  zaksięgowaniu 1% na subkonto muszę obliczyć  miesięczne koszty  leczenia, badań i rehabilitacji Zosi i pomnożyć przez 12 miesięcy….  Często jest tak, że nie starcza na tak długi czas pieniędzy….   Więc o zabraniu Zosi  na turnus nigdy nie marzyłam, nie pisałam, nie prosiłam….

Jeżeli możecie,  proszę,  wesprzyjcie leczenie i rehabilitację Zosi….  Pomóżcie  jej zdobyć,  kolejny szczyt swojej niedoskonałości….!  1-DSC_0206-002