Marzenie się spełniają….

Miałam pisać o chorobie ale niespodziewanie wydarzyło się coś o czym napisać muszę….

Kilka dni temu w pewnym sklepie na facebook  pod pewnym zdjęciem zostawiłam komentarz….
Ponieważ jako mama samotnie wychowująca Zosię i będąca tylko na świadczeniach niewiele mogę Zosi ofiarować…. marzę.
Marzę sobie o tym co bym jej podarowała gdybym mogła.
( Jak nic gwiazdkę z nieba )
I tak trafiłam do
https://www.facebook.com/MebleNizio?fref=nf

Oferta tego sklepu zwala z nóg.
Przynajmniej mnie….
Meble dla dzieci są bajkowe i przepiękne.
Tak sobie oglądając zdjęcia mebli zobaczyłam domek.
Marzenie każdej małej dziewczynki – domek dla lalek !!!
Nie zastanawiając się otwarcie napisałam w komentarzu kilka słów i ze smutkiem, że nie będę mogła takiego domku podarować Zosi opuściłam sklep.
Cóż, od czasu do czasu mama Justyna tak ma !
Rankiem następnego dnia wchodząc na facebook oniemiałam.
Weszłam na główną stronę i co widzę , ów domek dla lalek i pełno komentarzy pod zdjęciem a jedno od właścicieli sklepu skierowane do mnie !
SZOK !!!

,, Meble Nizio Justyna Górzna Zosia Nowak pragniemy spełnić tak skromne marzenie i wysłać ten domek dla Pani córeczki.Prosimy o kontakt z naszą firmą na biuro@meblenizo.pl lub tel(strona internetowa) ,,

Nadal jestem w ciężkim szoku !!!
Właściciele tego sklepu są niezwykli !!!
Cudowni, pełni ciepła i dobroci ludzie, którzy czytając historię Zosi i oglądając jej zdjęcia postanowili spełnić marzenie małej dziewczynki a co za tym idzie i moje.
W sumie to nie potrafię wyrazić tego co czuję i ubrać w słowa podziękowań dla Państwa Nizio….
Czy Zosia jest szczęśliwa ???
Sami zobaczycie !
Wydaje mi się, że moja córka jest w szoku z którego otrząśnie się za jakiś czas….
A szczęście i radość Zosi będą trwać bardzo długo, bo ten domek jest przecudny !!!
Wykonany z materiałów najwyższej jakości, z ogromną dbałością o najmniejsze detale i szczegóły !
Jest niesamowity a od dziś dzięki wielkim sercom właścicieli sklepu należy do Zosi !!!
Drodzy Państwo Nizio !!
Jak bardzo jestem Państwu wdzięczna nie potrafię wyrazić.
Jak bardzo Państwu dziękuję…. również.
Słowo DZIĘKUJĘ jest niewystarczające ale tylko tyle mogę….
Więc dziękuję Państwu z całego serca za uszczęśliwienie mojej córeczki Zosi !!!!

Ogromną paczkę Zosia ujrzała tuż po przebudzeniu !
Co się działo dalej….
Leki, inhalacja i poranna toaleta odbyły się lotem błyskawicy.
Resztę sami zobaczycie
Oto piękna foto-historia o małej dziewczynce,
której dzięki ziemskim aniołom niespodziewanie spełniło się dziś marzenie……001 002 003 004 005 006 007

Zosia….chora !

No i się porobiło !!! Długo wirusy omijały moją córkę aż do wczoraj….

Nie wiem co się z tego wykluje ale początek jest nieciekawy…. kaszel, katar do kolan, gorączka…..

Co i jak napiszę jak stan Zosi się troszkę poprawi bo nawet teraz siedzi na moich kolanach  i mocno się przytula….

Oby udało się wybronić i pokonać wirusa w domu….

Poprosimy o pozytywne myśli !

1-DSC_0856 Czytaj dalej

Przez całe wieki, ścieżki ludzi i wróżek się nie spotkały…. Aż do tegorocznej wiosny :)

,, Czy ciekawym byłeś kiedyś,

skąd natury skarbów wór.

Skąd to światło, tyle barw,

różnorodność roku pór.

Kto pilnuje by ptak latał,

zając kicał a las szumiał ?

Kto szczegóły dopracował…?

Mógłbyś sprawdzić gdybyś umiał.

Wszystko to jest dziełem wróżek,

lecz niełatwo dostrzec je…..,,

Po tym jakże pobudzającym wyobraźnie wstępie,  bez zbędnych słów oznajmiam,  że ja wierzę we wróżki  🙂     Dlaczego  ???    Dlatego,  że jedną z nich widuję każdego dnia !    Na co dzień  jej skrzydła są  niewidzialne dla moich oczu ale zdarza się,   że gdy  spacerując wśród łąk i pól  ujawnia swoją prawdziwa naturę….! Oto wróżka Zosia,   przyłapana i uwieczniona przez Monikę i Mirka z   Sinus-art reklama i fotografia !    Dostrzegli ją gdy czarowała…..i nie tylko._MG_9382 _MG_9220 _MG_9239 _MG_9242 _MG_9250 _MG_9320 _MG_9324 _MG_9326 _MG_9358 _MG_9379 _MG_9389a _MG_9401 IMG_9215 IMG_9243 IMG_9366 IMG_9447 IMG_9426

A tak na poważnie….:)     Przecież każda mała dziewczynka jest wróżką !!!   Czaruje wokół rozsiewając szczerość,  dobroć,  wrażliwość,  czułość…….miłość !!!

Oto jak ja, zwyczajna i tak często bezsilna mama staram się by w codzienności Zosi była namiastka magii, szczęścia…… By każdy dzień przynosił jej więcej dobrego niż  trudnego…….!   Bo przecież ważne jest dziś, tu i teraz……!

Wpis z innej bajki…..

Dziś nie o zajęciach, ćwiczeniach, nauce migowego, rehabilitacji…… Dziś o marzeniach…..

Każdy je ma !   Czym byłoby życie bez odrobiny marzeń…..!   I ja mam marzenia,  choć tak bardzo oczywiste dla Was kochani.

Oczywiste,  że marzy mi się móc podarować Zosi zdrowe serce, słuch, mowę…..    To te marzenia,  które zawsze będą na pierwszym miejscu !!!    Kolejne,  to móc zapewnić swojej córce dach nad głową,  jedzenie na stole…..bezpieczeństwo !     Marzy mi się też zabrać ją w góry, nad morze….. pokazać kilka cudownych miejsc……  Wszystko to marzenia, które nie są w stanie się ziścić……  Ale marzę uparcie,  nieustannie,  każdego dnia i każdej nocy……!

Gdy wpatruje się w zasypiającą Zosię po zmierzeniu wszystkich parametrów i podpiętą do pulsoksymetru który odmierza uderzenia jej serca,  też marzę……  Gdy sama mogę już zasnąć bo nic złego się nie dzieje moja wyobraźnia szaleje…..  Czasem te marzenia w moich snach są tak bardzo realistyczne…… Moja podświadomość jednak gdzieś w głębi wie, że to nie jest możliwe i szlocha,  bo budząc się poduszka jest mokra od łez…….

Co robi Zosia w moich marzeniach ?    Rozmawia ze mną,  zadaje tysiące pytań,  beztrosko bawi się,  jej ciało nie ma żadnych ograniczeń,  może biegać do utraty tchu, szaleć………….  Robić wszystko to  na co przyjdzie jej ochota…..!     Jej serce jest silne,  słuch idealny a ona jest najszczęśliwszą dziewczynką na świecie.  W moich marzeniach  Zosia nie zna bólu, łez…… Jej życie jest bezpieczne !!!!    A ja jestem tak bardzo szczęśliwa……!

Dlaczego dziś o tym piszę ????    Bo dzięki wspaniałym artystom mam okazję pokazać wam moje marzenia……!   Ponieważ nad moja głową wiszą już ciemne chmury z powodu pisania-  i tu pozwolę sobie zacytować Monikę :   ,, hymnów pochwalnych,,    to nie zaryzykuję pojawienia się błyskawic !    Napiszę tylko,  że fotografie ich autorstwa na których kolejny już raz uwiecznili Zosię są dokładnie takie jak z moich marzeń…….!

Zosia w bajkowej krainie gdzie tylko szczęście panuje a magia rozpościera swe niewidoczne skrzydła,  dając swojej  małej mieszkance bezcenne zdrowie,  siłę, radość, beztroskę………….!

Zapraszam Was do tej krainy,  która wydawać by się mogło jest za siedmioma górami,  za siedmioma lasami,  za siedmioma morzami,  w bajkowym wielkim wiśniowym sadzie gdzie żyje sobie mała dziewczynka……

A przecież nie tak daleko,  jest tuż, tuż, tuż……….. całkiem blisko…….!1s 2s 3s 4s 5s 6s 7s 8s 9s 10s 11s 12s 13s 14s 15s 16s 17s 18s 19s 20s 21s 22s 23s 24s 25s 26s 27s 28s 29s 30s 31s 32s 33s

Moniko, Mirku  za marzenia,  które choć na moment stały się rzeczywistością……..Dziękuję Wam !

Łza mi się w oku kręci a wzruszenie odbiera mi mowę….!

Ach gdybym tak potrafiła czarować…………

Składam ogromne podziękowanie właścicielom tego zaczarowanego sadu,  Państwu Bryniarskim.  Dzięki ich wielkiej empatii, wrażliwości i dobroci mogłam zabrać Zosię w to cudowne miejsce !   Dziękuję Państwu pięknie i z całego serca.

 

DZIĘKUJEMY !!!

słowaWszystkim, którzy zdecydowali się wesprzeć leczenie i rehabilitację Zosi…… Dziękujemy !!!  Ja pisząc tych kilka zdań a Zosia…..sami zobaczycie.

Trudno wyrazić słowami jak bardzo jestem wdzięczna…….

Wszystkie słowa jakich mogłabym tu użyć,  dziękując  Wam,  wydają się mało wystarczające, wręcz banalne….

Podejmę jednak tę próbę i podziękuję za ogromną pomoc,  zaangażowanie,  wsparcie,  okazane serce,  podzielenie się swoim dorobkiem materialnym…..

Każdego roku już od 6 lat wyciągacie do nas pomocną dłoń  przekazując swój  1% podatku a tym samym dajecie nam wiarę iż nie pozostajemy  same,  w tych bardzo trudnych chwilach  jak i  w tych codziennych.   Każdy dzień to przecież  walka o lepsze jutro dla Zosi, o jej samodzielność….  Czasem jest to walka bardzo zacięta i nierówna ale dzięki Waszej pomocy,  możliwa….!

Dziękuję za to,  że los Zosi nie jest Wam obojętny !!!    Pomagając,  wspieracie  ją  w boju  o jej zdrowie,  życie…. !

Jak do tej pory każda bitwa była zwycięstwem Zosi,  choć nie wyszła z nich bez szwanku…..  Dzięki Wam Zosia ma możliwość,  by każdego dnia pokonywać własne słabości i te dotyczące ciała i te dotyczące mowy…..   Ma możliwość  nauki komunikowania ze światem…. po całkowitej utracie słuchu.   Może uczyć się wypowiadać pierwsze słowa jakże dla niej trudne…..  Nam,  mowa wydaje się czymś tak bardzo oczywistym i prostym jak oddychanie.    Dla Zosi to ciężka praca i walka o każdą sylabę jaką zdoła po godzinach ćwiczeń wypowiedzieć…..

Zrobiłam sobie kiedyś jednodniowy eksperyment,  zatkałam sobie uszy i przestałam mówić….

Docierały do mnie cząstkowe dźwięki,  takie jak do Zosi teraz na aparatach podejrzewam….

Nie słyszałam prawie nic,  bez dźwięku swoich kroków,  bez słyszenia nadjeżdżającego samochodu, szumu wiatru, dźwięku zamykanych drzwi, poruszałam się  już nie z taką pewnością.   Nie słyszałam szumu wody z kranu,  mowy innych ludzi,  muzyki….

W telewizji był tylko obraz, nie mogłam też nigdzie zadzwonić…. wezwać pomocy !!!  Poczułam się jak w klatce i to było straszne…

Sprawdźcie sami jak to jest nie  móc słyszeć i nie mówić…..

Ja po kilku godzinach miałam zwyczajnie dość…. Chciałam słyszeć, chciałam krzyczeć….!

Nauka języka migowego jest dla Zosi wybawieniem z takiej właśnie klatki niemocy ale to kosztowna nauka tak jak i rehabilitacja czy badania jakie Zosia musi mieć wykonywane systematycznie….

Dlatego jestem Wam dozgonnie wdzięczna za pomoc w ratowaniu mojej jedynej córeczki,  którą kocham ponad własne życie….!

Dzięki Waszemu wsparciu, trosce i ofiarności,  pomagacie mi budować niebo pośród  niemocy, bezsilności i rozpaczy…..!

Z GŁĘBI SERCA WAM DZIĘKUJĘ…..!

A tak Zosia  Wam dziękuje   🙂1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15Nie ja jestem autorką tych cudownych fotografii  tylko  Sinus-art reklama i fotografia.

Znajdziecie ich tu   https://www.facebook.com/sinusart?fref=ts

Ja robię Zosi zdjęcia.  Czasem lepsze czasem gorsze ale i tak uwielbiam to robić i na każdym ze zdjęć dla mnie wygląda najpiękniej na świecie !!!  Ale  ONI uwieczniają Zosię w sposób jedyny, niepowtarzalny i tak cudownie wyjątkowy.  Jak widać powyżej  ,,ALE,,  robi ogromną różnicę  🙂    Nigdy nie osiągnę takiej doskonałości.   Ich fotografie to perły a Zosia na nich wygląda tak ujmująco, czysto, prawdziwie…..  Jak w rzeczywistości czyste i dobre jest jej serce,   tak na ICH  fotografiach można to zobaczyć !!!    Cała gama jej mimiki twarzy, nastroju….. Czasem zamyślona, czasem poważna albo roześmiana….  Dla mnie każda z tych fotografii jest bezcenna i wzrusza mnie do głębi….!

Za te niezwykłe fotografie, za te cudowne chwile zatrzymane na zawsze….. Moniko, Mirku, dziękuję Wam kochani !