Nowy Roku 2016… bądź dobry ! Tak zwyczajnie dobry !!!

Nowy Rok 2016 !!!
Zbliża się….
Dla nas będzie rokiem pełnym obaw i strachu….
Czy serce Zosi wytrzyma ???
Czy uzbieramy na upragnione aparaty słuchowe…???
Czy matka się pozbiera…?
Tych ,,Czy,, jest sporo, jak pewnie u każdego z Was…
Niech ten Nowy Rok przyniesie Zosi siłę, tak jej potrzebną, wiarę i nadzieję….
Długo mogłabym tu wypisywać czego pragnę dla Zosi…..
Jakie są moje życzenia Noworoczne…..
Czasem jednak milczenie jest bardziej wymowne od potoku słów….
Więc lepiej zamilknę…
Kochani Wam życzymy zdrowia, bo wierzcie mi, że nie ma nic cenniejszego…a oprócz zdrowia, które niech Was nie opuszcza życzymy Wam tego, co sami sobie życzycie !!!
Niech ten Nowy Rok nie będzie gorszy od tego, który właśnie przekazuje mu pałeczkę, niech będzie choć troszkę lepszy !!!
Cudownego wieczoru i nocy kochani !!!
Niech będzie pełna magii !!!1-_DSC3744

Każdy grosz nadzieją, że może zdarzy się kolejny cud w życiu Zosi…

Kochani…
W te Święta razem z Zosia delektujemy się czasem płynącym między sekundami…
Śpiewamy – migamy kolędy, doceniamy to, że jesteśmy blisko siebie, celebrujemy każdą chwilę, to że możemy wspólnie zasiąść do posiłku, pobawić się razem…być !!!
A kiedy Zosia zasypia, ten mój śpiący cud, który kurczowo tulę do siebie, by czuła się bezpiecznie, mam w sercu radość podszytą rozpaczą…
W ten świąteczny czas wracają do matki wspomnienia z naszych pierwszych świąt, tych najkoszmarniejszych, najtrudniejszych…
Świąt, gdzie Zosia tak zawzięcie walczyła o życie…
Świąt, w których zabraniano mi ja przytulić, być blisko niej i wyrzucano z oddziału intensywnej terapii…
Świąt, w których każdy oddech Zosia zawdzięczała maszynie a jej życie zaledwie się tliło….
Nie chcę o tym pamiętać a jednak nie mogę zapomnieć….
Zosia od momentu swojego przyjścia na świat była, jest i zawsze będzie, radością mojego życia niemożliwą do zastąpienia i niepojętą…
Życie nie przygotowało mnie na tak ogromną miłość…
I mimo iż gdzieś w zakamarkach mojego serca mieszka rozpacz a serce tłucze się w piersi przepełnione lękiem nad przyszłością, to moja nadzieja jest potężniejsza, tak jak i wiara w to, że mimo iż kolejna walka o życie Zosi będzie trudna, to nie poddamy się…
Niezależnie od tego co nam zgotuje los, z czym przyjdzie nam walczyć, z jakimi komplikacjami, to podołamy…
Bo nie jesteśmy w tej walce same !!!
Mamy za sobą zastępy WSPANIAŁYCH ludzi, którym los Zosi nie jest obojętny…
I mimo mojej matczynej niemocy, to WY wspierając Zosię i mnie, pomagając i będąc tutaj sprawiacie, że moja bezsilność staje się znośna !!!
I za to, w te Święta pragnę Wam z całego serca podziękować…
Jesteście naszą nadzieją, wiarą, siłą… orężem do walki z naszą niecodzienną codziennością, jej trudami…
To dzięki Waszemu wsparciu Zosia eliminuje kłody rzucane jej przez los pod nogi… i biegnie dalej zadziwiając wszystkich wokół !
Dlatego w ten magiczny czas ośmielam się ponownie Was poprosić o pomoc ale tym razem nie będę się rozpisywała, opisywała po co, na co i dlaczego czy przynudzała … o nie !
Tym razem będzie inaczej !
Zosia zrobi to sama !!!
Podając jej kartkę z napisaną treścią wytłumaczyłam Zosi o co prosi, kogo prosi i dlaczego…!
To już duża, mądra dziewczynka i dokładnie wie, że móc usłyszeć, to bezcenny skarb a móc mówić to cud !!!
Wie też , że bardzo potrzebujemy Wasze pomocy !!!
Nic więcej nie musiałam jej mówić – migać, sama Wam pokarze jak bardzo by ją to uszczęśliwiło, jakie to dla niej bezcenne…
Tutaj nie ma udawania, to szczere i spontaniczne emocje Zosi…bo jej nie można nic kazać 🙂
Ona albo coś robi całą sobą i prosto z serca ( nawet się złości ) albo wcale 🙂
I choć myślałam, że nie da się pokazać wyrazem twarzy tak drogocennego marzenia jak ,,usłyszeć i zrozumieć mowę ,, to myślę, że Zosi się udało….
Teraz gdy pojawiła się maleńka szansa na to, by tak właśnie mogło się stać prosimy Was o pomoc…
Bo tutaj każdy grosz daje nadzieję, że może zdarzyć się kolejny cud w życiu Zosi…
Nowe aparaty słuchowe mogą sprawić, że… no właśnie, że nie możliwe stanie się możliwe !!!
Jak można podarować nadzieję ???

O tutaj :http://www.kawalek-nieba.pl/html/zosia_n_.html

Po lewej stronie możliwość wpłaty przez PayPal i dotpay,
dzięki Fundacji ,,Kawałek Nieba,,
w tytule przelewu: ,,pomoc dla Zosi Nowak 310,,
albo:
Bank Zachodni WBK S.A. numer rachunku:

10 1090 1102 0000 0001 1605 8968

Wpłaty zagraniczne: PL10109011020000000116058968
swift code: WBKPPLPP

zawsze z dopiskiem: ,,pomoc dla Zosi Nowak 310,,

Kochani za każdy grosz z serca Wam dziękujemy….
Przytulamy Was mocno świątecznie !

,, Każdy z nas ma na tyle dużą dłoń,
że może uczynić z niej Betlejem… ”

PS. Podaj dalej

1-_DSC8831 1-_DSC8754 1-_DSC8757-001 1-_DSC8780 1-_DSC8783 1-_DSC8799 1-_DSC8800 1-_DSC8808 1-_DSC8814 1-_DSC8821 1-_DSC8825 1-_DSC8830 1-_DSC8843 1-_DSC8844 1-_DSC8849 1-_DSC8856 aparaty FM

Cudownych Świąt !

Kochani…

Święta Bożego Narodzenia, to czas szczególny : czas radości i rodzinnego ciepła, czas dawania i otrzymywania. To okazja, żeby pobyć z bliskimi, z którymi już dawno nie rozmawialiśmy tak naprawdę od serca.

Niech Świąteczne przygotowania wprawią Was w radosny i jednocześnie uroczysty nastrój. Celebrujcie tradycję, pielęgnujcie stare obyczaje, wypatrujcie pierwszej gwiazdki na niebie… Wszystkie codzienne troski i sprawy niech odpłyną Wam gdzieś w dal.Sprawiajcie radość tym, których kochacie.
Bądźmy dla siebie i innych lepsi i bardziej wyrozumiali a Boże Narodzenie jest najlepszą okazją do wyrażenia swoich uczuć. Powróćmy pamięcią do Świąt naszego dzieciństwa… Przypomnijmy sobie smak świątecznych potraw, blask choinki, radość z prezentów… I jak co roku odkryjmy na nowo niezwykłą atmosferę Bożego Narodzenia.
Przecież każdy z nas ma na tyle dużą dłoń,
że może z niej uczynić Betlejem.
Każdy z nas ma na tyle ciepłe serce,
że może przyjąć nowo narodzoną miłość.
Do tego wystarczy tylko wiara, a nadzieja i miłość przyjdą same….

Życzymy Wam kochani i Waszym bliskim zdrowych, ciepłych, pełnych radości Świąt ! Niech będą czasem dawania i otrzymywania… wyrazów miłości !
Niech światło nadziei ogrzeje Was swoim blaskiem, by dać siłę do przezwyciężania trosk dnia codziennego…
Niech w waszych domach zagości na stałe cisza i szczęście… Życzę Wam wszystkim by Święta Bożego Narodzenia przyniosły Wam też ukojenie, wyciszenie i siłę niezłomną. Niech dobry Bóg namaluje szczęście na Waszych twarzach i w sercach Waszych w ten jakże magiczny czas….. Niech miłość dotyka Was delikatnie ale zawsze i wszędzie…Jest bowiem najsilniejszym orężem do walki ze wszystkim i o wszystko !!!

Jesteście w naszych myślach i sercach na zawsze…
To dzięki Waszej ogromnej dobroci nasze Święta będą owiane atmosferą magii…
Dzieląc się z Wami opłatkiem… dziękujemy i prosimy, pozostańcie z nami….
Cudownych Świąt Kochani !!!1-_DSC8725 1-_DSC8729 1-_DSC8732 1-_DSC8655 1-_DSC8672 1-_DSC8660

Uparcie wierzyć, zawzięcie dążyć do celu i mieć nadzieję… mimo wszystko ! A wtedy dzieją się cuda…

Kochani…
No to czas opowiedzieć Wam historię niezwykłą,choć powstrzymuję się, by nie nazwać jej cudem !
Dla mnie matki jest najcudowniejsza !!!
Postaram się zrobić to zwięźle, choć znacie matki skłonności, nie pisze , nie pisze a później półtora metra do czytania !
Zosia jest świeżutko po badaniu słuchu !!!
Wypadło nam zupełnie nieplanowane, niespodziewanie a wszystko dlatego, że w rozmowie z ciocią Basią matka popaplała jęzorem i opowiedziała o postępach słuchowych Zosi !
A kontaktowałam się z naszą ,,ciocią,, Basią dlatego, że uszy Zosi urosły i aparaty piszczeć zaczynają jak Zofia głową mocniej ruszy !
Ponieważ wężyki świeżo wymienione, przyczyna musi być tylko jedna !
Za luźnie wkładki, czas zatem na nowe i wyciski pobrać trzeba !!!
No ale kurcze pogoda okropna, badania serca Zosi tuż, tuż i gdyby teraz coś złapała podczas wizyty gdziekolwiek, strasznie nam nie na rękę ! A że chorowitków spotkać można na każdym kroku i wszędzie, bo niektórzy rodzice, jak ich dziecko jest zaziębione maszerują z nim i na badania i na rehabilitację, nie licząc się zupełnie z tym, że mogą tam spotkać dzieci bardziej obciążone, dla których taka infekcja jest niebezpieczna, postanowiłam zadzwonić do ,,cioci,, Basi i poprosić o ogromną przysługę !!!
Czy może nie wybierają się gdzieś w nasze okolice, tak zupełnie przypadkiem  i czy nie podjechaliby do nas pobrać te nieszczęsne formy na nowe wkładki dla Zosi tak sobie przy okazji  !
Rozmowa jak się okazało zaowocowała dwiema cudownymi wiadomościami !!!
Pierwszą z nich była wiadomość, że oczywiście wyciski zostaną pobrane u nas, przyjedzie nasz cudowny ,,wujek,, Maciek a dwa matka dowiedziała się, że w końcu, nareszcie, po latach oczekiwania są na rynku lepsze aparaty słuchowe dla Zosi !!!!!!!!!!!!!!!!!
Te nowe aparaty podają dźwięk kilkakrotnie lepszej jakości, są wodoszczelne i bardziej wytrzymałe !!!
Czyli Aparaty Aquaris™,bo to o te chodzi, są odporne na wstrząsy oraz w pełni wodoszczelne i pyłoszczelne, i co najważniejsze dla Zosi zapewniają niebywałą jakość dźwięku !!!
Będzie mogła się w nich kąpać i myć głowę i może w końcu, to polubi, bo teraz po tym jak z konieczności muszę do kąpieli czy mycia włosów Zosi wyjmować obecne aparaty, jej płaczu nie ma końca…
Bo, Zosia nienawidzi nie słyszeć !!!
Dla niej to straszne, że musi kąpać się w ciszy…
Dlatego kąpiel nie należy do przyjemności tylko do przykrego obowiązku, co i mnie ciąży bardzo !!!
Poryczałam się ze szczęścia mimo iż cena tych aparatów mnie powaliła !
Jak się później okazało pojawił się jeszcze jeden powód do płaczu albo raczej do rzewnego szlochania matki ze szczęścia !!!!
Zarówno ,,ciocia,, Basia jak i ,,wujek,, Maciej, to niesamowici ludzie, po rewelacjach matki, jak to Zosia pracuje na zajęciach logopedycznych i ćwiczy pięknie osłuchiwanie się, postanowili, że skoro wujek Maciek i tak nas odwiedza, to dlaczego nie zrobić Zosi tak przy okazji badania słuchu !
I chociaż miała je Zosia wykonane w maju a efekt badania był rewelacyjny, to czemu by go nie powtórzyć
Tak więc wujek Maciek zawitał w nasze progi ze sprzętem a Zosia była bardzo zdziwiona tymi odwiedzinami 🙂
Najpierw jak to zwykle bywa, zdjęcie aparatów słuchowych i kontrola uszu Zosi, matka została pochwalona, bo czyste były na medal !
Później badanie słuchu oczywiście też bez aparatów na uszkach Zosi ale za to ze słuchawkami !!!
Zosia nasłuchiwała dźwięków w skupieniu a później już płacząc…
Matka podejrzewa, że ze szczęścia, że słyszy !!!!
Bo co się okazało, że dzięki noszeniu przez Zosię aparatów, dzięki fantastycznym protetykom i pani docent Sekule, dzięki wzmożonej rehabilitacji, stało się coś niemożliwego, coś nadzwyczajnego, coś co zakrawa na cud !!!!
Słuch Zosi uległ poprawie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Stąd podjęcie błyskawicznej decyzji o zakupie nowych aparatów słuchowych dla Zosi i wspomaganiu ich systemem FM !!!
Mam już wycenę aparatów, czekam jeszcze na wycenę systemu FM, jednak już dziś wiem, że kwota do zebrania, to około 30 tyś złotych !!!!
To od tej kwoty zależy czy słuch Zosi jeszcze się poprawi, czy usłyszy bardziej….Jakość dźwięku w jej obecnych aparatach niestety nie jest najlepsza a co za tym idzie i zrozumienie dźwięków jakie słyszy jest bardzo dla niej trudne…
Zosia ma za sobą setki godzin rehabilitacji logopedycznych ale efekt tego mogę dziś oglądać na wykresie badania i co najważniejsze w zachowaniu Zosi !
Długo by pisać jak wiele mogą zmienić te nowe aparaty słuchowe i system FM !!!
Bo nie da się opisać wartości tego co może się wydarzyć !!!
Dla mnie to cud, że słuch Zosi skoczył z 110 decybeli na 70 decybeli !
To rzecz niewiarygodna nawet w środowisku medycznym !!!
Niestety za tą poprawą słuchu nie idzie zrozumienie dźwięków i dlatego potrzebujemy nowych aparatów i systemu FM do wsparcia !!!
Bo jak się okazuje nie wystarczy słyszeć, trzeba też rozumieć co się słyszy !
Tak uczymy się mówić ! Rozumiemy mowę czyli rozumiemy słowa, które są wypowiadane i jesteśmy w stanie je powtórzyć !!!
Rozumienie mowy jest na poziomie 40 decybeli !!!
Czy jest na to szansa u Zosi ???
Ja mam nadzieję od zawsze…
Niestety na dziś dzień, ta nadzieja ma cenę 30 tysięcy złotych….
Oczywiście będę starała się o refundację ale po wstępnych rozmowach z NFZ wiem, że szanse na to są niewielkie, bo brak im funduszy a już na rok 2016 mają kilkadziesiąt złożonych wniosków o refundację co na dzień dobry wydłuża czekanie w kolejce kilka miesięcy, w PCPR jest to samo !!!
A Zosi potrzebne są aparaty na już !!!
Tyle osiągnęła a ja nie chcę pozbawiać jej szansy na więcej…
Bo tak bardzo pragnę, by słyszała lepiej, dokładniej, by rozumiała co słyszy, by rozumiała co mówię…
Nie wiem, pewnie nie zdajecie sobie sprawy z tego jak ważne jest móc słyszeć, ja zawsze proponuję eksperyment, włóż sobie zatyczki, watę czy korek do uszu na godzinę…może choć po części zrozumiesz jak bardzo cenne jest móc słyszeć !!!!
Może i mnie zlinczujecie, może zbesztacie, zwyzywacie, może spluniecie na mnie inwektywami…
Zaboli, pewnie, jak zawsze….
Ale wiecie co ? Ja wiem jak wygląda piekło na ziemi…. Odczuwałam je na własnej skórze patrząc na cierpienie Zosi miesiącami….konsekwencją tego jej cierpienia, tej jej walki o życie właśnie, była utrata przez nią słuchu…
Dlatego będę prosić o pomoc wszędzie i wszystkich, byle tylko móc podarować Zosi kolejną szansę na, to by usłyszała więcej…

Kochani, każdy kto ma problemy ze słuchem niech pędzi tutaj
https://www.facebook.com/maciej.kowalczyk.56?fref=ts
To tam pracuje nasza super ,,ciocia,, Basieńka czyli Barbara Lasota i super ,,wujek,, Maciek czyli Maciej Kowalczyk !!!
To niesamowici specjaliści, fantastyczni, cudowni, uśmiechnięci, troskliwi,empatyczni ludzie !!!
Są z nami od momentu zdiagnozowania u Zosi głuchoty, to Oni robią Zosi wszystkie badania, dbają o jej aparaty, regulują je według wyników badań i potrzeb Zosi !!!
Są nie tylko niesamowitymi ludźmi ale mają też niesamowitą intuicję, kochają swoją pracę i swoich pacjentów !!!
Od nas się nie uwolnią na pewno !!!
Kochana ,,ciociu,, Basieńko i ,,wujku,, Maćku tak bardzo Wam za wszystko dziękuję !!!

Kochani na zdjęciach Zosia podczas badania słuchu w domu, skupiona i płacząca z radości, że słyszy… oraz z wyciskiem w uchu i nowym aparatem ( wujek przywiózł do pokazania ) którego nie chciała oddać !!! Chyba intuicyjnie wie, że będą jeszcze lepsze niż te , które obecnie nosi Emotikon smile
Dla porównania też zdjęcie aparatów obecnych i tych , które są nadzieją dla Zosi…i wynik ostatniego badania !!!

Tyle na dziś, jest noc a ja ja jestem tak szczęśliwa i podekscytowana, że nie zasnę…
We wtorek wyruszamy na Poznań, na badania serca Zosi !!!!
Tak w duchu głęboko i sercu na dnie mam nadzieję, że wyniki będą pomyślne dla Zosi…
Byłby to najpiękniejszy prezent świąteczny !!!
Jeszcze bezpieczne serce, dające sobie radę i ta nadzwyczajna poprawa słuchu !!!
Matka marząc idzie robić karty pomocowe w języku migowym dla Zosi do Szopki Noworocznej 🙂
Przytulam Was mocno !!!!

PS. Gdyby ktoś już teraz zechciał wesprzeć Zosię i podarować jej nadzieję na lepsze usłyszenie świata wpłaty może dokonać bezpośrednio o tutaj, na stronie Fundacji ,,Kawałek Nieba,, przez dotpay lub PayPal wpisując choćby najdrobniejszą kwotę w ten pusty prostokącik a w tytule przelewu pisząc
,, pomoc dla Zosi Nowak 310,,

http://www.kawalek-nieba.pl/

DZIĘKUJĘ…1-_DSC8018 1-_DSC8019 1-_DSC8025 1-_DSC8033 1-_DSC8035 1-_DSC8038 audiometria